Co najmniej 14 osób zginęło w strzelaninie w klubie nocnym w mieście Fortaleza, na północnym wschodzie Brazylii – poinformowały w sobotę władze. Według lokalnych mediów były to porachunki gangów narkotykowych.

– Możemy potwierdzić śmierć 14 osób, chociaż kilka przebywa jeszcze w szpitalu w stanie ciężkim – powiedział na konferencji prasowej Andre Costa, sekretarz do spraw bezpieczeństwa władz stanu Ceara, którego Fortaleza jest stolicą.

Według rzecznika największego szpitala w mieście, sześć osób przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej, w tym 12-letni chłopiec.

„To była masakra”

Do strzelaniny doszło w sobotę nad ranem kiedy do lokalu, w którym odbywała się zabawa wtargnęła grupa uzbrojonych mężczyzn. Otworzyli oni ogień do bawiących się ludzi.

– To była masakra, nigdy takiej nie widziałem – powiedział jeden z przybyłych na miejsce policjantów.

Wskaźniki przestępczości w Brazylii biją w ostatnich latach rekordy. Według statystyk policyjnych tylko w stanie Ceara dokonano w 2017 roku 5,114 zabójstw, czyli o 50 procent więcej niż przed rokiem.

W całej Brazylii rekord zabójstw padł w 2016 roku – zamordowano wówczas 61,619 osób,  średnio siedem na godzinę.