W piątek silny wiatr, ogromne fale i niezwykle wysoki poziom wody spodziewany jest wieczorem u wybrzeży Norwegii. Meteorolodzy ostrzegają przed sztormem sięgającym 12 stopni w skali Beauforta i wiatrem, który może urosnąć do miana huraganu.

 

Nad Atlantykiem utworzył się niż, Xawer, który jeszcze w piątek rano był między Islandią a Szetlandami. Powoli wędruję w stronę Skandynawii. Jest on bardzo głęboki, więc Norwegowie zdecydowanie przygotowywać się mogą na nadejście poważnego sztormu – komentuje synoptyk TVN Meteo, Artur Chrzanowski.

W czwartek o 13.00 centrum sztormu znajdowało się między Islandią a Irlandią. Niż dał się we znaki mieszkańcom Irlandii, Szkocji, Wysp Owczych oraz Szetlandów. W nocy z czwartku na piątek na Wyspach owczych siła wiatru wiejącego z południa i z południowego zachodu osiągnęła 108 km/h.

 

Norwegia drży przed sztormem

Instalacje olejowe i gazowe na Morzu Norweskim nie są przystosowane do tak wysokiej fali i silnego wiatru. Może to spowodować problemy. Pracownicy i władze koncernów wydobywczych, w tym BP Norway’s Stavanger, z niepokojem obserwują zmiany pogodowe. Rozpatrywane są różne warianty uzależnione od warunków – od zmniejszenia po zahamowanie produkcji.

Narażone są również zabudowania wzdłuż wybrzeży, w tym domy mieszkalne i lokale usługowe. Zaapelowano o odpowiednie ich zabezpieczenie. Norwegia spodziewa się również sporo opóźnień i utrudnień w ruchu lotniczym oraz promowym.

„To jakby nasz huragan”

– W Wielkiej Brytanii, a konkretniej w Szkocji wiało z prędkością ponad 120 km/h. Teraz ta ogromna siła wchodzić będzie od zachodu do Skandynawii. Klasycznie pojawi się bardzo wysoka fala i porywy wiatru sięgające 150 km/h. Szykuje się 12 stopni w skali Beauforta – ostrzega synoptyk.

– Sądzę, że zamknięte zostaną platformy wiertnicze. Pojawią się bowiem na pewno fale rzędu 10-15 metrów. To bardzo poważna siła – masa wody i silny wiatr – dodaje.

– To jakby nad Ameryką Północną i nad Karaibami przeszedł huragan – porównuje Chrzanowski.

Polskę wysmaga Joda

Potem Xawer powędruje nad Morze Barentsa przecinając wcześniej północną część Norwegii. Dopiero na dalekiej północy się nieco uspokoi. W siłę rośnie Joda, który wędrował będzie dość podobnie, jak wcześniej jego starszy brat Xawer. Wysmaga jednak Europę Środkową.

– Norwegowie są przyzwyczajeni do takiej pogody, my nie. W sobotę w Polsce na terenach przybrzeżnych siła wiatru wzrośnie do 90 km/h. Czyli wiać będzie dość mocno. W niedzielę zaś pojedyncze porywy będą miały prędkość 100 km/h.

120 km/h w nocy

– Najgorsze są jednak noce. Z soboty na niedzielę wiać będzie z prędkością nawet do 120 km/h. Takiego wiatru spodziewać się powinni między innymi mieszkańcy Łeby i Ustki. Wszystko za sprawą Jody – podkreśla Artur Chrzanowski.

Źródło: thelocal.no, storm.no, tvnmeteo.pl

Polecane: