Na początku tygodnia, redakcja Washington Post ujawniła, że NSA oprócz legalnych metod szpiegowania i podsłuchiwania firm i internautów, uciekała się również do nielegalnych sposobów zdobywania informacji.

Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego włamała się na serwery Google’a, dzięki czemu Wielki Brat mógł bardzo dokładnie i ze szczegółami śledzić dowolnego użytkownika usług Google – sprawdzać jego skrzynkę pocztową, zapisane dokumenty w Google Docs, czy zdjęcia przechowywane na Google Drive. Włamanie i nielegalne monitorowanie serwerów Google’a i Yahoo nazwano projektem MUSCULAR.

 

Wiadomość ta oburzyła firmę z Mountain View, która od początku nie była zachwycona przymusową współpracą z NSA. Oburzyła ją na tyle, że Brandon Downey – szef działu bezpieczeństwa Google wyraził się o rządowej agencji dość dosadnie na swoim profilu Google+

Oprócz soczystej deklaracji jednego z inżynierów, Google postanowiło zaszyfrować cały ruch, który odbywa się na terenie wewnętrznej sieci giganta. Oznacza to, że kilka miesięcy pracy agentów z NSA, którzy oprócz włamania się na serwery Google’a musieli zapoznać się z ich strukturą i sposobem wymiany danych poszło na marne.

Niestety nie wiadomo, co w tej samej sprawie zrobiło Yahoo – druga ofiara programu MUSCULAR.

 

Źródło: chip.pl

Polecane: