Głęboki niż, wcześniej nazywany „medikanem„, nadal sieje spustoszenie w obszarze Morza Śródziemnego. Największe szkody odnotowano w południowej części Peloponezu. Gubernator prowincji wezwał rząd do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

Jak w sobotę donosiły greckie media, „medikan” natarł na Mesenię, krainę na południowym zachodzie Półwyspu Peloponeskiego. W mieście o tej samej nazwie wysokie fale rozbijały się o wybrzeże. Wiatr wypychał łódki na ląd. W innej portowej miejscowości, Metoni, wichura sprawiła, że skały pozasypywały drogi, w tym jedną z głównych, biegnąca wzdłuż wybrzeża.

– Od samego rana wiał silny wiatr, morze było wzburzone, z wysokimi falami – powiedział mieszkaniec Dimitris Kafantaris.

Gubernator prowincji Peloponez Petros Tatoulis w niedzielę wezwał rząd do ogłoszenia stanu wyjątkowego w regionie.

Zniszczenia

Lokalnie suma opadów wyniosła nawet 200 litrów deszczu na metr kwadratowy. Odcinek głównej autostrady o długości 52 kilometrów, łączący Ateny i Peloponez został zamknięty z powodu podtopień. Zamknięto też autostradę Patras-Ateny, która została zalana na 117. kilometrze w punkcie połączenia z miejscowością Xylokastro.

Policja drogowa zablokowała wszystkie trasy prowadzące do Argos.

Z powodu porywistego wiatru mieszkańcy Aten pozbawieni zostali energii elektrycznej. Strażacy musieli wielokrotnie interweniować i usuwać z ulic powalone drzewa i gruzy. Pomagali uwięzionym w budynkach i samochodach ludziom. Zaginęły trzy osoby. Największe zniszczenia dotknęły południowej części Peloponezu.

– Peloponez jakoś się trzyma pomimo uderzenia tego ekstremalnego zjawiska pogodowego i skutków, jakie wyrządziło – powiedział gubernator prowincji Peloponez Petros Tatoulis. Mieszkańcy Aten obawiają się lawin błotnych i powodzi.

W niedzielę gubernator Tatoulis wezwał do natychmiastowej oceny rozmiaru wyrządzonych szkód.

Miasta pod wodą

Na północnym wschodzie Peloponezu, w Argolidzie, wylała rzeka Kserias. Po przejściu burzy ulice Koryntu zmieniły się w rwące potoki, potężne fale sztormowe wdzierały się na ląd niszcząc wszystko na swojej drodze. Najbardziej ucierpiały miasteczka położone blisko morza.

Zalane zostało też miasto Kiato. Prognozuje się, że w mieście Xylokastro niebawem wyleje rzeka Sythas.

W gminie Argos-Mykeny jeden z samochodów został porwany przez silny strumień. Kilka osób zostało uwięzionych w domach i pojazdach. Straż pożarna interweniowała w takich przypadkach 16 razy.

Śródziemnomorski cyklon

W sobotnie popołudnie „medikan”, czyli cyklon niby-tropikalny Morza Śródziemnego (ang. mediterranean tropical-like cyclone), osłabł i stał się głębokim niżem. Jeszcze rano, w pełni sił, dotarł do południowo-zachodniego Peloponezu. Jego centrum znajdowało się w sobotnie popołudnie na zachód od greckiego miasta Kalamata.

– Teraz to niż, który przynosi opady deszczu, które w efekcie doprowadzą do powodzi i osuwisk ziemi – mówiła w sobotę synoptyk i dodała, że porywy wiatru dochodziły do 80 kilometrów na godzinę, a fale osiągały wysokość pięciu metrów.

Niepokojące prognozy

Jak informuje portal severe-weather.eu do poniedziałku może spaść w sumie 200-300 litrów deszczu na metr kwadratowy, zwłaszcza w rejonach wschodniej części centralnej Grecji i Attyki. Meteorolodzy ostrzegają przed powodziami błyskawicznymi. Głęboki niż będzie się przesuwał nad wschodnią częścią centralnej części Morza Egejskiego.

Również północno-zachodnia Turcja zagrożona jest ulewami i powodziami. Mogą tam powstawać trąby powietrzne i wodne.

Ostrzeżenia

Alerty drugiego stopnia obowiązują w Attyce, Wschodniej Macedonii, Centralnej Macedonii, Tesalii, w regionie wschodniej Eubei, Tracji, na północno-wschodnich wyspach Morza Egejskiego.

We Włoszech w niedzielę alerty drugiego stopnia obowiązują w rejonie Emilia-Romania, Regionie Autonomicznym Friuli-Wenecja Julijska, Toskanii, Ligurii, Wenecji, Sardynii.

 

 

Źródło: ekathimerini.com, sozcu.com.trm, nieuws.weeronline.nl, The Wheater Channel, huffingtonpost.gr, severe-weather.eu, ENEX, tvnmeteo