W północno-wschodniej Grecji ulewne deszcze doprowadziły do powodzi. Woda zabiła 55-letnia kobietę, zerwała kilka mostów, a wiele dróg jest nieprzejezdnych. Władze wprowadziły stan wyjątkowy w dotkniętych klęską regionach, prosząc obywateli o pozostanie w domach. Zalecają także mieszkańcom, by trzymali się z dala od wylewających rzek.

W greckim mieście Argos (prefektura Arigolda na półwyspie Peloponez – red.) gwałtowne ulewy doprowadziły do powodzi. Strażacy odebrali ponad sto zgłoszeń wodzie, zalegającej w domach.

 

Z dala od rzek

Sytuacja na chwilę obecną nie wymaga przeprowadzania masowych ewakuacji, a władze nalegają na pozostanie w domach.

Woda zabiła 55-letnią kobietę w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Jej ciało odnaleźli strażacy którzy weszli do domu, by wypompować zalegającą wodą. Kobieta zmarła w piwnicy swojego domu.

Greckie władze poprosiły obywateli znajdujących się w zalanych regionach, by unikali poruszania się po drogach oraz nie zbliżali się do rzek.

Żywioł doprowadził do zerwania wielu mostów i zniszczył dużą liczbę dróg. Dojazd do wielu miejscowości jest poważnie utrudniony lub zupełnie niemożliwy.

Źródło: ENEX, tvnmeteo

Polecane: