Jak podała agencja Reutera – powołując się na grecką straż pożarną – na skutek pożarów w Grecji zginęły 74 osoby, a rannych zostało 187, w tym 23 dzieci. W Grecji zarządzono stan wyjątkowy i ogłoszono trzydniową żałobę narodową.

Informację o śmierci Polaków potwierdził polski konsul w Grecji.

Kontakt z ambasadą RP w Atenach:
mail: ateny.wk.dyzurny@msz.gov.pl,
Nr. tel: +306936554629

Wiceprezes biura podróży Grecos Janusz Śmigielski powiedział, że Polacy utonęli wraz z ośmioma innymi osobami, kiedy łódź, którą zostali ewakuowani z hotelu w miejscowości Mati, za bardzo oddaliła się od brzegu i zatonęła.

Aktywne pożary w Grecji, na Cyprze i w Turcji

Bilans ofiar rośnie

Agencja Reutera – powołując się na grecką straż pożarną – poinformowała, że na skutek pożarów w Grecji zginęły 74 osoby, a rannych zostało 187 – w tym 23 dzieci.

Służby ratunkowe przekazały we wtorek rano, że 11 rannych osób jest w stanie krytycznym, i ostrzegły, że bilans ofiar najpewniej będzie rósł wraz z napływaniem do władz kolejnych informacji. Jeszcze w poniedziałkowy wieczór w komunikatach przekazywano informacje o kilku osobach zabitych i kilkunastu rannych.

Większość ofiar śmiertelnych to osoby, które z powodu pożarów zostały uwięzione w swoich domach lub samochodach, a pozostałe utonęły w morzu, uciekając przed płomieniami. Ponad 700 osób, które chroniąc się przed żywiołem, utknęły na plażach i skalistych odcinkach wybrzeża, zostało uratowanych przez rybaków, grecką straż przybrzeżną i urlopowiczów na pontonach.

Czerwony Krzyż poinformował we wtorek, że w nadmorskim mieście Mati, położonym na wschód od stolicy Grecji, w pobliżu jednego z budynków odkryto 26 ciał. Wcześniej strażacy w innej lokalizacji znaleźli tam cztery zwęglone ciała – podała agencja Reutera, powołując się na świadków.

Wokół Aten wybuchło kilka wielkich pożarów

Tysiące ludzi noc z poniedziałku na wtorek spędziły pod gołym niebem, w samochodach lub w halach sportowych.

W gaszenie ognia zaangażowane są setki strażaków. Do ewakuacji ludzi użyto łodzi i helikopterów. Miejscowe władze zabiegają o wsparcie od państw Unii Europejskiej. Swoją pomoc zaoferowały już Cypr, Hiszpania oraz Bułgaria.

– Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby nad tym zapanować – powiedział premier Grecji Alexis Cipras.

Ogień szaleje w Grecji

Jedna z mieszkających w Mati kobiet powiedziała stacji Skai TV, że „Mati jako siedlisko ludzkie już w ogóle nie istnieje”. Dodała, że „widziała zwłoki, spalone samochody i cieszy się, że żyje”.

Agencja Reutera pisze, że pożar w tym mieście to największa tragedia w Grecji od 2007 roku, kiedy to w sierpniu na Peloponezie ogień zabił kilkadziesiąt osób.

Jedną ofiarę śmiertelną pożaru znaleziono w poniedziałek w pobliżu portowego miasta Rafina na północny wschód od greckiej stolicy. W tym mieście 25 osób trzeba było hospitalizować. Stan czterech z nich jest poważny.

Pozostałe ofiary znaleziono w innych miejscowościach w regionie stołecznym, gdzie w poniedziałek wybuchły trzy groźne pożary.

„Zmobilizowaliśmy wszystkie siły, żeby stawić temu czoła”

Z powodu pożarów premier Grecji Aleksis Cipras skrócił wizytę w Bośni. – Poinformowano mnie o bardzo trudnej sytuacji w Attyce z trzema naraz pożarami. Zmobilizowaliśmy wszystkie siły, żeby stawić temu czoła – powiedział szef rządu w wypowiedzi nadanej w telewizyjnej relacji z Mostaru.

Rząd Grecji uruchomił również europejski mechanizm obrony cywilnej, aby prosić o pomoc inne kraje Unii Europejskiej – podała wieczorem rzeczniczka straży pożarnej Stawrula Maliri, która zaapelowała do mieszkańców zagrożonych obszarów o ewakuację.

Najbliżej Aten płonęły sosnowe lasy i makia około 30 km na północny wschód od stolicy przy kąpieliskach ciągnących się do Maratonu w Attyce Wschodniej.

Polskie MSZ apeluje o ostrożność

W wydanym we wtorek oświadczeniu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało do Polaków przebywających w Grecji o „zachowanie szczególnej ostrożności”.

Poinformowało również o powołaniu w ambasadzie RP w Atenach zespołu, mającego na celu udzielenie pomocy polskim obywatelom.

 

 

 

Źródło: PAP, Reuters, BBC, TVN24