W miarę, jak topnieją arktyczne lody, wzmaga się erozja linii brzegowej oraz skala wymywania do oceanicznych wód rozmaitych substancji i pierwiastków – ustalili naukowcy. Jest wśród nich promieniotwórczy izotop radu.

Naukowcy znaleźli dowód na to, że gwałtowna zmiana klimatyczna, prowadząca do topnienia lodów Arktyki, przyczyniła się do podwojenia się zawartości w wodach Oceanu Arktycznego radioaktywnego radu-228. Powodem poważnych zaburzeń podwodnych ekosystemów jest erozja brzegów.

Publikacja ukazała się 3 stycznia roku w czasopiśmie naukowym „Science Advances”.

 

Szlifowany wiatrem szelf

Rad-228 znajduje się w glebie oraz płytkim szelfie kontynentalnym otaczającym Ocean Arktyczny – tłumaczą naukowcy z Woods Hole Oceanographic Institution w Stanach Zjednoczonych. Wraz z topnieniem arktycznego lodu wzmaga się proces przybrzeżnego podmywania szelfu i wymywania zawartych w glebie pierwiastków do wód oceanicznych. Jednym z nich jest właśnie rad-228.

Zespół badawczy składający się głównie z pracowników WHOI podaje w publikacji dowody na to, że wraz z zanikiem lodu arktycznego rośnie areał otwartych wód przybrzeżnych. Co za tym idzie, wraz z poszerzeniem się strefy wód otwartych, fale podmywają brzeg z większą niż wcześniej siłą. Dlaczego? Otóż wiejący nad wodą wiatr ma większe możliwości, by nadać rozpęd falom.

Ten proces uwalnia szereg osadów i substancji, które znikają w wodach oceanu. Poza wspomnianym już radem należą do nich sole mineralne, drobiny węgla i chemikalia, które przeniknęły wcześniej do gleby na skutek działalności człowieka. Eksperci WHOI zauważają, że prowadzi to pośrednio do rozmnożenia się planktonu żerującego na tych właśnie substancjach odżywczych. Przez to łańcuch pokarmowy ekosystemów wodnych zmienia się, i to – jak sugerują naukowcy – na gorsze, gdyż zaburzone są proporcje jego poszczególnych ogniw.

Zmiana klimatu a erozja gleby (źródło: WHOI)

Demarkacyjny izotop

Naukowcy od wielu lat korzystają z radu-228, by prześledzić przepływ substancji i pierwiastków zawartych w glebie w głąb oceanu. Jest to występujący w przyrodzie izotop, który powstaje w wyniku promieniotwórczego rozpadu toru. W przeciwieństwie do samego toru rozpuszcza się w wodzie, dzięki czemu łatwiej jest naukowcom śledzić jego przepływy.W ramach programu naukowego GEOTRACES badacze sprawdzili, o ile zmieniła się zawartość radu-228 w wodach Arktyki od ostatnich pomiarów przeprowadzonych w 2007 roku. Okazało się, że wzrosła niemal dwukrotnie.

Naukowcy są zdania, że za ten wzrost odpowiada nie tylko erozja brzegu, ale i inne procesy. Jako źródło radu-228 wskazują Wschodni Arktyczny Szelf Syberyjski. Kategorycznie stwierdzają, że sprawę tę należy na bieżąco monitorować, choć nie ukrywają, że to trudne:

„Regularny pomiar skali tego procesu jest kluczowy dla zrozumienia, jak zmiana klimatu wpływa na chemiczny, biologiczny oraz ekonomiczny profil i potencjał Oceanu Arktycznego” – informują autorzy raportu.

 

Polecane: