Zachodnie media zapomniały już w większości o wirusie ebola, który pustoszył kilka afrykańskich krajów w ubiegłym roku, ale stacja BBC dotarła w poniedziałkowy wieczór do informacji o niepokojącym przypadku próby jej ukrycia. Aż sześciu członków rodziny zostało aresztowanych po tym, gdy okazało się, że jeździli w taksówce ze zmarłym na ebolę krewnym, dla niepoznaki, “schowanym” za okularami przeciwsłonecznymi.

Gwinea - Wozili w taksówce krewnego, który zmarł przez wirus Ebola

Do aresztowania doszło w Gwinei. Jak podaje BBC – policja zatrzymała tam sześć osób, które w ostatnich dniach odbyły kurs taksówką. Jak się okazuje, w taksówce jechał jednak z nimi martwy mężczyzna, który został w niej umieszczony i “siedział między swoimi krewnymi”.

 

Ebola w taksówce

Ci – by przewieźć go z jednego miejsca w drugie (skąd dokąd, nie wiadomo), ubrali go w dżinsy, koszulkę i nałożyli mu okulary przeciwsłoneczne. Nie wiadomo, w jaki sposób nieboszczyk był “eskortowany” do taksówki, ani jak policja dowiedziała się o tym przypadku.

Sześciu członków rodziny zostało jednak odizolowanych w areszcie i przechodzi trwającą 21 dni kwarantannę. Jeżeli po tym czasie nie pojawią się u nich symptomy choroby powodowanej przez wirusa, zostaną wypuszczeni z izolatek. Prawdopodobnie spędzą jednak trochę więcej czasu w więzieniu.

W tej chwili w Gwinei jest już tylko dziewięć potwierdzonych przypadków eboli. W ubiegłym roku w tym kraju zginęło z jej powodu ponad 2,5 tys. osób, a w całej zachodniej Afryce, głównie w Liberii, ponad 11 tys. osób. Była to największa epidemia eboli w historii.

Polecane: