Każdy z nas, przynajmniej raz w życiu, znalazł się w sytuacji, która mogła wywołać dreszcze, odczucie niesamowitości, wrażenie, że jakaś sytuacja czy obraz są nam znane, niejako są przeżywane kolejny raz. Mamy wrażenie, że mogło to dziać się w snach bądź rzeczywiście zdarzyło się w bliżej nieokreślonej przeszłości. Ów stan uzyskał nazwę dejà vu i właśnie dziś o nim porozmawiamy.
Hipokamp

Hipokamp

Zależnie od tego, czego dotyczy nasze odczucie wyróżnia się kilka typów tego stanu. Oto niektóre z nich:
– déjà vécu („już przeżyte”) – wrażenie, że już wcześniej widziało się to zdarzenie, ale bardziej szczegółowo, rozpoznajemy dźwięki i zapachy. Często towarzyszy mu silne przekonanie o tym, co zdarzy się za chwilę;
– déjà visité („już odwiedzane”) – jest to mniej powszechne zjawisko, podczas którego dochodzi do niewytłumaczalnego rozpoznawania nowego miejsca. Na przykład, odczuwamy, że znamy drogę w nieznajomy mieście, mimo iż nigdy tam nie byliśmy i w żaden sposób nie mogliśmy zdobyć wiedzę w tym zakresie. Déjà visité dotyczy przestrzeni i geografii, natomiast déjà vécuodnosi się do zdarzenia w czasie;
– déjà senti („już odczuwane”) – to zjawisko psychiczne, które rzadko pozostaje w pamięci. Wspomnienie zazwyczaj występuje, gdy usłyszymy głos innej osoby, dźwięk wypowiedzianej myśli lub podczas czytania. W przeciwieństwie do innych rodzajów déjà vu, przy tym nie ma wrażenia czegoś paranormalnego lub nienaturalnego.
Zjawisko to może występować w różnych sytuacjach i zawsze spontanicznie. Przeszłość niejako przeplata się z teraźniejszością. Mistycy próbowali udowodnić, że to zjawisko jest związane z reinkarnacją.
Déjà vu towarzyszy depersonalizacja, rzeczywistość staje się niewyraźna i mglista. Używając terminologii Freuda, można powiedzieć, że dochodzi do derealizacji osobowości, zaprzeczenia rzeczywistości. Natomiast Bergson określał déjà vu jako „wspomnienie teraźniejszości”. Uważał, że w tym momencie postrzeganie rzeczywistości nagle ulega rozdwojeniu i po części niejako przenosi się do przeszłości.
Pomimo swojej tajemniczości okazuje déjà vu jest zjawiskiem dość powszechnym. Badania pokazały, że doświadczyło go od 60 do 90 procent zdrowej populacji, natomiast osoby cierpiące na padaczkę odczuwały częściej niż jeden raz w życiu. Termin, określający owe złudzeniu, po raz pierwszy został użyty przez francuskiego psychologa Emila Boirac’a w swojej książce L’avenir des sciences psychiques.
To zjawisko interesowało naukę od czasów starożytnych i nawet w XXI wieku nie pozwala się jednoznacznie określić. Neurolodzy, psychologowie oraz psychiatrzy proponują różne teorie jego powstawania. W 2009 roku badacze z Massachusetts Institute of Technology (Instytut Technologiczny w Massachusetts) oświadczyli, że zidentyfikowali obszar mózgu, odpowiedzialny za występowanie tego dziwnego stanu. Według profesora Suzumiya Tonegawa, odpowiedzialność na to ponoszą neurony, znajdujące się w centrum pamięci, czyli hipokampie. Zakręt zębaty hipokampu daje możliwość bardzo szybkiej identyfikacji najmniejszych różnic w bardzo podobnych obrazach. Skądinąd, jeśli są one zbyt podobne to w działaniu tej części mózgu dochodzi do swoistego „zawieszenia się”.  W mniemaniu badacza właśnie to jest przyczyna déjà vu.
Tonegawa twierdzi, że w centrum pamięci człowieka powstaje określony „zlepek”, zawierający obraz miejsca, w którym się znajdujemy. Ten wizerunek powstaje na skutek mimowolnego wyobrażenia danej przestrzeni, wykorzystując uprzednio zgromadzoną informację. Gdy człowiek rzeczywiście ją zobaczy, mózg zaczyna porównać niniejszy obraz do tego, który  sobie wyobraził. Kiedy dochodzi do zakłócenia tego procesu, centralny system nerwowy uznaje wyobraźnię za realność. W związku z tym powstaje déjà vu, mamy wrażenie, że już byliśmy w tym miejscu, pomimo że w rzeczywistości jest to pierwszy raz.
W związku z tym powstaje pytanie, czy osoby, które doświadczają podobnych stanów, nadal można uważać za zdrowe? Odpowiedzi na nie udzielają czescy naukowcy z Uniwersytetu Masaryka oraz brytyjscy badacze z Uniwersytet Exeter. Z ich badań wynika, że déjà vu jest ściśle związane z indywidualnymi cechami ludzkiego mózgu. Naukowcy przeprowadzili eksperyment z udziałem 113 ochotników. Niektórzy z nich częściej doświadczali tego stanu, natomiast innym był on zupełnie nieznany. Podczas badania ich mózgu przy użyciu rezonansu magnetycznego stwierdzono, że przyczyną déjà vu rzeczywiście jest hipokamp.
Naczelny autor testów Milan Brázdil wyjaśnił, że za tym zjawiskiem stoi neurofizjologiczna anomalia. Jej początków należy szukać w okresie niemowlęcym, gdy dochodzi do zakłócenia kształtowania się mózgu. Ponadto ustalili niewielkie struktury w obszarze hipokampu, które określały zależność miedzy występowaniem zjawiska déjà vu, a ich wielkością. Otóż u osób doświadczających podobnych stanów są one znacznie mniejsze, niż u tych, którzy go nie doświadczają.
Także istnieją teorie, według których zjawisko déjà vu może być spowodowane przez wcześniejsze, podświadome przetworzenie informacji, na przykład w czasie snu. Natomiast, gdy człowiek rzeczywiście okazuje się w sytuacji uprzednio nieświadomie przeanalizowanej przez mózg, a zbliżonej do realnej, powstaje zjawisko déjà vu. Takie traktowanie kwestii dobrze uzasadnia wysoką częstotliwość występowania podobnego złudzenia wśród całkowicie zdrowych ludzi.
Ponadto naukowcy określili pewne kryteria występowania déjà vu. Dość często dochodzi do niego w sytuacjach zmęczenia i częstych stresów. Najczęściej przytrafia się 17-latkom, którzy już zdobyli minimalny bagaż doświadczeń i są niezwykle wrażliwi na różne sytuacje życiowe, natomiast końcowa fala déjà vu pojawia się między 35 a 40 rokiem życia. Zjawisko to dotyczy melancholików, bardzo dotkliwie odczuwających życiowe sytuacje, nerwowych i wrażliwych.
Źródło: geekweek.pl

Polecane: