W hiszpańskiej nadmorskiej miejscowości Benidorm powstaje najwęższy w kraju, wysoki na 650 metrów wieżowiec. I pewnie nie byłoby o nim głośno, gdyby nie jeden szkopuł – od 20 piętra budynek nie posiada windy. Zapomniano uwzględnić ją w planach.

Budowa wieżowca Intempo rozpoczęła się w 2007 roku. Rok później architekci z dumą opisywali go, jako „symbol nowej filozofii architektury”. – Jego design i elegancja wyznaczają nowe standardy w architekturze i mieście Benidorm – mówili.

Pierwotnie budynek został zaprojektowany na 20 pięter, ale w trakcie budowy deweloper podjął decyzję o podwyższeniu budynku o 27 pięter (do 47) z 269 mieszkaniami. Niestety, w planach nie uwzględniono budowy windy dla dodatkowych kondygnacji.

 

Klątwa budynku

Jak pisze”El Pais”, historia budowy budynku przypomina kondycję hiszpańskiej gospodarki. Już w 2009 roku przerwano roboty po tym, jak wykonawca ogłosił bankructwo. O tym, że źle rozplanowano plac budowy okazało się, podczas akcji ratunkowej po wypadku 13 robotników. Karetka nie miała jak dostać się do rannych.

Plany zakładają ukończenie budowy wieżowca Intempo w wiosną 2014 roku. Będzie jednym z najwyższych budynków mieszkalnych w Europie.

Jego wznoszenie pochłonęło już 100 milionów euro. Jak dotąd udało się sprzedać 35 procent mieszkań.  Nie wiadomo, jak deweloper rozwiąże problem braku windy. Jego przedstawiciele odmawiają komentarza.

Źródło: elpais.com, tm

Polecane: