Od wtorku, głównie na północy kraju, bardzo mocno śnieży i wieje. Meteorolodzy, którzy we wtorek w 30 regionach Hiszpanii wprowadzili żółte alarmy pogodowe, w środę dołożyli do nich kilka pomarańczowych.

Arktyczne powietrze wdarło się we wtorkowe popołudnie do Hiszpanii. Od północy po centrum kraju zrobiło się biało na skutek opadów śniegu. Było także bardzo wietrznie.

Łącznie w 30 hiszpańskich prowincjach wprowadzono żółty alert pogodowy. W środę w kilku miejscach na północy i na północnym wschodzie ogłoszono już nie żółty, a pomarańczowy alarm. Oznacza on, że pogoda może stwarzać poważne niebezpieczeństwo.

Uderzenie znad Atlantyku

Niekorzystna pogoda uderzyła w Hiszpanię znad Atlantyku. Na pierwszy ogień poszła Galicja. Prowincja Ourense na południowym wschodzie regionu była pierwszą, gdzie we wtorek wprowadzono żółty alarm pogodowy na skutek obfitych opadów śniegu. Pojawiły się one na wysokości powyżej 700 metrów n.p.m. Z kolei w portowym mieście La Coruña na północnym zachodzie przez porywisty wiatr fale dochodziły do 3-4 metrów wysokości.

W środę jeszcze trudniej

Środa nie była łagodniejsza od wtorku. Co więcej – tego dnia w Aragonii, Kantabrii, Katalonii, Navarze, Walencji oraz w Kraju Basków ogłoszono już nie żółte, a pomarańczowe alarmy pogodowe.

W należących do Aragonii prowincjach Saragossa, Teruel i Huesca wiało z prędkością 110 km/h. Spadło tam także kilkanaście centymetrów śniegu. W Navarze sytuacja wyglądała podobnie. W Kantabrii z kolei szykowano się na aż 40-centymetrową warstwę białego puchu. W Katalonii, w prowincjach Girona i Tarragona, także bardzo mocno wiało i sypało śniegiem.

Opady pojawiły się też w centrum kraju, m.in. w prowincji Kastylia i Leon. Tamtejsze miasto Avila nawiedziły obfite opady połączone z porywistym wiatrem.

Do końca tygodnia albo dłużej

Hiszpańscy meteorolodzy przewidują, że tak trudne warunki pogodowe potrwają co najmniej do końca tygodnia.

Biało na świętym szlaku

Bardzo zła aura daje się we znaki pielgrzymom na popularnym szlaku Santiago de Compostela, którzy nie dość, że zmagają się z górzystym terenem, to jeszcze muszą poradzić sobie z nagłym atakiem zimy.

Ponadto w wielu zasypywanych śniegiem rejonach sparaliżowany został ruch drogowy oraz transport kolejowy.

 

Źródło: PAP/EPA, elpais.es, elmundo.es, tm

Polecane: