Czyżby do Europy w samej końcówce kwietnia nagle wracała zima? Oglądając zdjęcia z Hiszpanii, można się zacząć obawiać. Zaledwie kilka stopni powyżej zera i opady śniegu przywitały mieszkańców tego kraju zaledwie dwa dni po tym, jak śnieżyce i chłód zaatakowały we Francji.

To właśnie bliskość gór mogła mieć wpływ na to, że w rejonie zamiast deszczu spadł śnieg. Hiszpańska państwowa agencja meteorologiczna Aemet prognozowała, że za sprawą frontu atmosferycznego w poniedziałek większość kraju, poza Galicją, znajdzie się w strefie opadów deszczu.

Frontowi towarzyszą dość niskie temperatury. Według prognoz, w Madrycie w poniedziałek wyniosą one maksymalnie 10 st. C, a w Segowii niewiele ponad 7 st. C. Około godz. 9 rano jednak termometry pokazywały zaledwie 3-4 st. C. Wczesnym rankiem było zatem na tyle chłodno, że zamiast deszczu padał śnieg. We Francji też padałoAemet przewiduje, że takie warunki utrzymają sie przez kilka dni, ale od wtorkowego popołudnia front będzie stopniowo słabnąć i przemieszczać się na północ. Od środy w Hiszpanii ma zacząć się stopniowo ocieplać.

Hiszpania to nie pierwszy kraj, jaki w ostatnich dniach nieoczekiwanie nawiedziły zimowe zjawiska. W sobotę południowy wschód Francji zaatakowały śnieżyce. Kilka centymetrów białego puchu spadło m.in. w St. Etienne, Lyonie oraz Grenoble, a w niektórych położonych wyżej miejscach spadło nawet 20 cm śniegu.

Źródło: elmundo.es, accuweather.com, tm

Polecane: