W Indiach powstał specjalistyczny szpital dla słoni, w którym leczy się chore i ranne zwierzęta. Chociaż w Indiach są czczone, często ich opiekunowie znęcają się nad nimi.

W świętym mieście Mathura w Indiach otwarto pierwszy szpital dla słoni. Placówka wyposażona jest w specjalistyczny sprzęt, taki jak ultrasonograf, bezprzewodowy cyfrowy aparat rentgenowski, sprzęt termowizyjny, urządzenia do uspokajania zwierząt i kwarantanny. Szpital zajmuje obszar 1114,84 metrów kwadratowych. To nie tylko miejsce odpoczynku słoni, ale też ogromna atrakcja przyciągająca lokalnych i zagranicznych turystów. W szpitalu leczy się chore, ranne lub starsze słonie.

Wykorzystywane zwierzęta

Słonie zajmują specjalne miejsce w religii i codziennej kulturze Indii. Można spotkać je na festiwalach i procesjach w południowej części kraju. Chociaż są czczone, często są bardzo źle traktowane przez swoich opiekunów – kornaków. Aby się poddały i podporządkowały, treserzy używają ostrych metalowych haczyków, które je ranią.

Słonie padają również ofiarami porażenia prądem, kłusownictwa, wypadków z udziałem pociągów i zatruć.

– Uważam, że budując szpital, podkreślamy fakt, że słonie potrzebują opieki tak samo, jak każde inne zwierzę – powiedział w wywiadzie z agencją Reutera Geeta Seshamani, współzałożyciel organizacji non-profit Wildlife SOS.

– Znajdujące się tutaj, w niewoli, słonie nie są maltretowane i wykorzystywane. Okazujemy im należyty szacunek, jakiego potrzebuje zwierzę, jeśli jest w jakikolwiek sposób używane – dodała.

Drastyczny spadek liczebności

Populacja słoni indyjskich od roku 2012, kiedy liczyła 29-30 tysięcy, drastycznie zmalała do 27 tysięcy osobników. Setki słoni w Indiach, które stanowią ponad połowę populacji słoni w Azji, trzymane są w niewoli.

Położony nad brzegiem rzeki Jamuny szpital znajduje się blisko centrum ochrony i pielęgnacji słoni, prowadzonego przez Wildlife SOS. Mieszkają tam 22 słonie. Elizabeth Ritson, turystka z Australii, ​​cieszy się, że w Indiach jest teraz specjalny szpital dla słoni.

 

 

Źródło: Reuters, tvnmeteo