Do 436 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych silnego trzęsienia ziemi, które w niedzielę nawiedziło indonezyjską wyspę Lombok – podała w sobotę krajowa agencja do spraw usuwania skutków katastrof.

Akcja poszukiwawczo-ratunkowa na wyspie trwa. Prawie 390 tysięcy ludzi, czyli około 10 procent mieszkańców wyspy, w wyniku trzęsienia ziemi straciło domy. Kataklizm zniszczył ok. 68 tys. budynków. W wyniku trzęsienia ziemi rannych zostało ponad 13 tys. osób.

Rzecznik agencji do spraw usuwania skutków katastrof Sutopo Purwo Nugroho zaznaczył, że bilans ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

– Spodziewamy się, że bilans ofiar śmiertelnych będzie wzrastać, ponieważ podejrzewamy, że ludzie wciąż znajdują się pod lawinami błotnymi albo pod gruzami budynków” – wyjaśnił.

Wstrząsy wtórne

Według indonezyjskiej agencji meteorologicznej niedzielne trzęsienie miało magnitudę 6,8 a według amerykańskich służb geologicznych – magnitudę 7.

Trzęsienie wywołało panikę wśród mieszkańców wyspy i wypoczywających tam turystów. Przestraszeni ludzie wybiegali ze swoich domów, szukając bezpiecznych miejsc na otwartej przestrzeni.
Indonezyjska Agencja ds. Meteorologii, Klimatu i Geofizyki (BMKG) doliczyła się ponad 120 wstrząsów wtórnych. Jeden z nich – o magnitudzie szacowanej w Indonezji na 6,2, a przez amerykańskie służby geologiczne (USGS) na 5,9 – miał miejsce w czwartek.Był to już trzeci wstrząs tej siły na Lombok w tym tygodniu, po trzęsieniu z niedzieli oraz z ubiegłego tygodnia, gdy zginęło 17 osób, a ponad 350 zostało rannych. Jego ognisko zostało zlokalizowane na stosunkowo niewielkiej głębokości 12 km w północno-zachodniej części Lombok, tj. na lądzie, dzięki czemu – jak przekazały władze – nie powstało zagrożenie falą tsunami.Indonezja, będąca największym archipelagiem na świecie, położona jest w tzw. pacyficznym pierścieniu ognia, charakteryzującym się dużą aktywnością sejsmiczną. 

 

 

 

Źródło: PAP, tvn24