Akcja ratowania stada wielorybów, które w poniedziałek ugrzęzły na płyciźnie przy północnym wybrzeżu wyspy Sumatry (Indonezja) zakończyła się we wtorek połowicznym sukcesem. Sześć zwierząt udało się przemieścić z powrotem na otwarte morze, ale cztery padły.

Dziesięć kaszalotów (wcześniej podawano informacje o dwunastu) pojawiło się przy plaży Ujong Kareng na Sumatrze w poniedziałek. Widok ten przyciągnął setki gapiów, którzy pozowali do zdjęć na tle miotających się w płytkiej wodzie olbrzymich ssaków.

Szybko ruszyła jednak także akcja ratunkowa, z udziałem przedstawicieli miejscowych władz i ochotników. W poniedziałek akcja trwała do późnej nocy, z wykorzystaniem lin i łodzi. Operacja okazała się niebezpieczna także dla ludzi.

– Niektórzy zostali pokaleczeni przez rafę koralową – poinformował Sapto Aji Prabowo, szef Agencji Ochrony Zasobów Naturalnych w prowincji Aceh. – Jednak staraliśmy się z całych sił. To jest dla nas ważna lekcja, teraz wiemy, jak działać, jeśli taka sytuacja się powtórzy. Planujemy zebrać próbki od martwych wielorybów, aby ustalić przyczynę śmierci. Dane te na pewno przydadzą się do przyszłych badań – dodał.

Według wstępnych ustaleń, cztery wieloryby padły z wyczerpania i na skutek doznanych obrażeń.

W poniedziałek udało się wyprowadzić na morze pięć spośród sześciu pozostałych olbrzymich ssaków, jednak dwa z nich zostały przez fale ponownie zniesione w pobliże brzegu. We wtorek powiodła się ponowna próba skierowania na otwarte wody tych dwóch zwierząt oraz ostatniego, dziesiątego.

Kaszaloty utknęły na mieliźnie (PAP/EPA/HOTLI SIMANJUNTAK)

Gigantyczny problem

Lokalne władze muszą szybko zutylizować leżące na plaży martwe zwierzęta, ponieważ w ich ciałach gromadzą się gazy, które mogą doprowadzić do eksplozji. Na początku tego roku z podobnym problemem zmagały się władze w Nowej Zelandii. Aby uniknąć wybuchu zwłok wielorybów, nawiercano liczne dziury, aby zredukować ciśnienie.

To niejedyne zagrożenie, jakie stwarzają martwe zwierzęta.

– Jeśli je zostawimy, to ich ciała zgniją. Mogłoby to wywołać wiele chorób – zauważył Prabowo.

Skąd wzięły się tam wieloryby?

Naukowcy nie są w stanie wyjaśnić, co było przyczyną tego zdarzenia. Eksperci zwracają jednak uwagę, że stada wielorybów podążają za przywódcą grupy. Jeśli jest on chory i pływa blisko brzegu, to także wtedy całe stado mu towarzyszy. Co roku wiele wielorybów, delfinów i innych ssaków morskich znajduje się w podobnych tarapatach w okolicy Indonezji. Jest to archipelag liczący ponad 17 000 wysp. Kaszalot należy do największych ssaków na świecie, dorosły może osiągnąć 20,5 metra długości i ważyć 75 ton.

 

Źródło: Reuters, tvn24, https://www.ecowatch.com/whales-beached-indonesia-2509085274.html

Polecane: