„Nie mamy suchych ubrań, skończyło się nam jedzenie” – żalą się mieszkańcy Dżakarty. Stolicę Indonezji nawiedziła powódź. W jej wyniku zginęły co najmniej dwie osoby, a sześć tysięcy zostało ewakuowanych

Co najmniej dwie osoby zginęły na skutek powodzi, które nawiedziła Dżakartę, stolicę Indonezji. W środę lokalne władze poinformowały też o sześciu tysiącach osób, które trzeba było ewakuować z domów zagrożonych zalaniem. W Dżakarcie bardzo mocno pada od ubiegłego tygodnia. W poniedziałek wody w mieście było tyle, że trzeba było pozamykać m.in. sklepy i szkoły.

„Nie mamy suchych ubrań”

– Wody przybywało i przybywało. W moim domu stała na wysokość trzech metrów – żalił się Yuli Susulawati, mieszkaniec Dżakarty.

– Nie mamy suchych ubrań, skończyło się nam jedzenie. Poprosiliśmy o pomoc rząd, jednak dotąd jej nie otrzymaliśmy – mówił inny mieszkaniec Dżakarty Jeje Ratna.

Problemy z kanalizacją

Jak przewidują indonezyjscy synoptycy, w najbliższych dniach w Indonezji nadal będzie bardzo deszczowo. Szczególnie trudna ma być jednak końcówka miesiąca.

Z powodziami takimi jak ta Dżakarta zmaga się co roku, w okresie od października do kwietnia. Wtedy w Indonezji trwa pora deszczowa. Z ilością opadów, jakie mają miejsce, nie jest w stanie poradzić sobie miejscowa kanalizacja. To główna przyczyna podtopień.

Źródło: Reuters TV, tm

Polecane: