Samolot malezyjskich linii lotniczych AirAsia w nocy z soboty na niedzielę (naszego czasu) zniknął z radarów. Na pokładzie Airbusa 320-200 znajduje się ponad 160 osób. Według eksperta lotnictwa Grzegorza Brychczyńskiego przyczyną utraty kontaktu z wieżą kontroli lotów mogła być pogoda, ponieważ nad Indonezją i Morzem Jawajskimprzechodziły silne fronty burzowe, a to znacząco wpływa na warunki wykonywania lotów”.

Indonezja - Samolot malezyjskich linii lotniczych AirAsia ze 162 osobami na pokładzie zniknął z radarów nad Morzem Jawajskim 4

Samolot AirAsia, lecący z Surabai (Indonezja) do Singapuru, kilka minut po północy (naszego czasu) utracił kontakt z wieżą kontroli lotów. Chwilę przed tym wydarzeniem pilot Airbusa 320-300 poprosił o zgodę na lot na większej wysokości – 38 tys. stóp. Przyczyną tej decyzji była pogoda.

Indonezja - Samolot malezyjskich linii lotniczych AirAsia ze 162 osobami na pokładzie zniknął z radarów nad Morzem Jawajskim 2

Zaginiony samolot ofiarą pogody?

Grzegorz Brychczyński, przyznał w rozmowie że w momencie, gdy kontakt samolotu z wieżą kontroli lotów został utracony, w rejonie Indonezji pojawiły się gwałtowne burze.

– Tam przechodził silny front burzowy, to znaczy kilka frontów burzowych, a przy frontach burzowych podstawa chmur może sięgać od kilkuset metrów do kilku tysięcy metrów, a więc w przekroju pionowym na trasie przelotu samolotów – podkreślił Brychczyński.

Dodał przy tym, że taka pogoda „znacząco wpływa na warunki wykonywania lotów”, ponieważ – jak tłumaczył – w chmurach burzowych występują bardzo silne prądy pionowe. Zdaniem eksperta, prądy te potrafią „rzucić samolotem o dwa poziomy”, czyli o około 600 metrów. Niestety takie zmiany wysokości nie wpływają korzystnie na konstrukcję samolotu.

Indonezja - Samolot malezyjskich linii lotniczych AirAsia ze 162 osobami na pokładzie zniknął z radarów nad Morzem Jawajskim

„Wtedy dochodzi do katastrofy”

– Konstrukcja może nie wytrzymać. Skrzydła mogą ulec destrukcji i wtedy dochodzi do katastrofy. Jak skrzydła ulegają destrukcji, to cała instalacja hydrauliczno-elektryczna też może ulec awarii, a więc wszystkie urządzenia nadawcze, odbiorcze mogą przestać działać. Będzie działać tylko czarna skrzynka niestety – poinformował Brychczyński.

Jego zdaniem doświadczenie pilota, latającego w tym rejonie Azji, nie musi świadczyć o tym, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. – W walce z żywiołem nikt z nas nie jest dość doświadczony, dość mądry i dość przewidujący – podkreślił.

Pilot Airbusa 320-300 rzeczywiście zauważył to, co dzieje się w pogodzie i zdał sobie sprawę z tego, że sytuacja może być niebezpieczna. Poprosił więc o zmianę warunków lotu, ale prawdopodobnie nie udało mu się tego wykonać, bo warunki pogodowe bardzo szybko się zmieniły.

 

Status: zaginiony

Ekspert przypomniał również, że samolot aktualnie posiada status zaginionego. – Mamy w tej chwili status zaginiony, bo tak się w standardach międzynarodowych określa tego typu sytuację dopóty, dopóki nie znajdziemy szczątków samolotu czy po prostu samolotu, który wodował na oceanie – podsumował.

Indonezja – Ogromne parowanie i zaginięcia samolotów.

Polecane: