Do co najmniej 387 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych silnego trzęsienia ziemi, które w niedzielę, 5 sierpnia dotknęło indonezyjską wyspę Lombok. Wstrząsy były odczuwalne również na sąsiednim Bali. Ludzie w panice wybiegali z domów i hoteli, szukając schronienia na ulicach.

U północnych wybrzeży wyspy Lombok w Indonezji doszło w niedzielę do trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,8 – poinformowała indonezyjska agencja meteorologiczna.

Epicentrum zlokalizowano w odległości około dwóch kilometrów na południowy zachód od Loloan. Hipocentrum trzęsienia znajdowało się na głębokości 10 kilometrów. Według amerykańskich służb geologicznych trzęsienie było silniejsze, miało magnitudę 6,9.

Po niedzielnym trzęsieniu odnotowano także ponad 120 wstrząsów wtórnych.

Tragiczne skutki

W poniedziałek rano agencja informacyjna Reuters poinformowała, że zginęło co najmniej 91 osób. Rzecznik indonezyjskiej agencji ds. katastrof, Sutopo Purwo Nugroho, poinformował, że wśród ofiar śmiertelnych nie ma obcokrajowców, a rannych zostało 209 osób.

Poinformował także o setkach rannych i tysiącach uszkodzonych domów. „Jest bardzo prawdopodobne, że liczba ofiar śmiertelnych jeszcze wzrośnie” – powiedział Nugroho.

Najwięcej ofiar niedzielnego trzęsienia ziemi jest w północnej części wyspy Lombok, z dala od głównych atrakcji i ośrodków turystycznych, które znajdują się na południu i zachodzie wyspy.

Trzęsienie ziemi w Indonezji (Adam Ziemienowicz/PAP/Reuters)

„Prawie niemożliwe, żeby ustać na nogach”

Trzęsienie wywołało panikę wśród mieszkańców wyspy i wypoczywających tam turystów. Przestraszeni ludzie wybiegali ze swoich domów szukając bezpiecznych miejsc na otwartej przestrzeni. Władze wycofały początkowe ostrzeżenie przed tsunami. Według szefowej indonezyjskiej agencji meteorologii, klimatologii i geofizyki Dwikorita Karnawati w trzech wsiach przyszły fale wysokości zaledwie 15 centymetrów.

Jak podały lokalne media, na większości wyspy Lombok nie ma prądu. Wstrząsy przez kilka sekund były odczuwane również na pobliskiej wyspie Bali. Pasażerowie na międzynarodowych lotniskach na obu wyspach podczas trzęsienia wpadli w panikę, jednak mimo odnotowanych lekkich uszkodzeń budynków, funkcjonowanie portów lotniczych nie zostało zakłócone.

W jednym z hoteli w mieście Mataram na wyspie Lombok przebywał singapurski minister prawa i spraw wewnętrznych, K. Shanmugam. Wstrząsy odczuł w swoim pokoju na 10. piętrze, pękły ściany.

„Było prawie niemożliwe, żeby ustać na nogach. Słyszałem krzyki. Wyszedłem z pokoju i zszedłem po schodach, a budynek wciąż się trząsł. Na chwilę wysiadł prąd. Było mnóstwo pęknięć, wyłamanych drzwi – napisał na swoim profilu na Facebooku.

Pacyficzny pierścień ognia (Maciej Zieliński/PAP/Reuters)

Kolejne trzęsienie ziemi

Przed tygodniem na Lombok zginęło wskutek trzęsienia ziemi 17 osób, a rannych zostało ponad 350. Wyspa ta jest znana z pięknych plaż i gór, a hotele i inne budynki nie mogą przekroczyć tam wysokości palm kokosowych.

Indonezja, będąca największym archipelagiem na świecie, położona jest na tzw. ognistym kręgu wulkanów i styku płyt tektonicznych otaczającym Ocean Spokojny. Jest to rejon dużej aktywności sejsmicznej.

 

Źródło: PAP, USGS, Reuters, APTN, tvnmeteo