Mieszkańcy kolejnego regionu Indonezji nie mogą zmrużyć oka, ponieważ górujący ponad ich wioskami wulkan Sundoro lada chwila może się zbudzić ze snu i wybuchnąć pierwszy raz od 40 lat.

Indonezja jest jednym z najbardziej obfitujących w wulkany krajów na świecie. I chociaż erupcje oraz trzęsienia ziemi nie są tam niczym nadzwyczajnym, to jednak w ostatnim czasie ze snu budzi się coraz więcej gór ziejących ogniem.

Mieszkańcy kilkunastu wiosek położonych u stóp wulkanu Sundoro w środkowej części Jawy z niepokojem patrzą na wierzchołek góry.

Na wysokość wielu metrów unoszą się gazy, które według naukowców mogą oznaczać zbliżającą się erupcję. Temperatura fumaroli siarkowych, których temperatura wzrosła z 75 do 95 stopni.

Aby zapewnić bezpieczeństwo w promieniu 2 kilometrów od krateru wytyczono strefę zamkniętą. Wulkanolodzy podnieśli poziom zagrożenia ze strony wulkanu z pierwszego do drugiego stopnia, co może oznaczać problemy w ruchu lotniczym nad środkową częścią Jawy.

Wulkan po raz ostatni wybuchał równo 40 lat temu. Począwszy od początku dziewiętnastego wieku odnotowano już 9 erupcji wulkanu Sundoro. Chociaż chmury popiołów często były wtedy widoczne z odległości dziesiątek kilometrów, to jednak nie odnaleziono popiołów na powierzchni ziemi.

Najprawdopodobniej opad był zbyt słaby, aby utworzyły znaczące osady, których nie zdołałyby naruszyć ulewne deszcze i porywisty wiatr. Sundoro jest jednym z ładniejszych wulkanów, ponieważ jest niezwykle symetryczny, przez co ma groźny wygląd.

Obecnie poza wulkanem Sundoro na Indonezji aktywne są wulkany Gamalama i Dukono na wyspie Halmahera. W innych regionach świata gazy i popioły emitują wulkany: Fuego w Gwatemali; Galeras w Kolumbii; Pagan na Wyspach Mariańskich; Tungurahua w Ekwadorze;

Hierro na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii; Karymski, Kizimen i Szywiełucz na Kamczatce w Rosji; Kilauea na Hawajach w USA; Popocatépetl w Meksyku; Puyehue-Cordón Caulle w Chile; Sakura-jima na wyspie Kiusiu w Japonii.

 

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: