Huragan Ophelia (Ofelia) zbiera żniwo. Są już trzy ofiary śmiertelne, a 360 tysięcy gospodarstw domowych nie ma prądu. Władze ogłosiły stan pogotowia narodowego. Wiatr osiąga prędkość prawie 180 km/h.

Pierwszą z ofiar Ophelii jest kobieta, która zginęła w hrabstwie Waterford, gdy na jej samochód spadło drzewo. Kolejna ofiara to mężczyzna, który próbował usunąć z drogi drzewo przy pomocy piły spalinowej.

Wprawdzie w nocy meteorolodzy zmienili kwalifikację wichury z huraganu na tropikalny sztorm, ale premier Irlandii Leo Varadkar ogłosił rano „czerwony alarm dla całego kraju”. Sztab kryzysowy zaapelował, by mieszkańcy w miarę możliwości nie opuszczali domów.

Wiatr osiąga prędkość prawie 180 km/h. Według władz, jest to najsilniejszy wiatr, jaki nawiedził kraj od 1961 r. Nie kursuje kolejka podmiejska DART w Dublinie. Zamknięte są szkoły i szpitale. Władze lotniska w stolicy Irlandii spodziewają się, że anulowanych zostanie ok. 130 połączeń.

W Irlandii Północnej ogłoszono alarm pomarańczowy. Brytyjskie media donoszą, że ze względu na żywioł swoją wizytę w Belfaście odwołał były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton. Wichura zmierza ku północy Szkocji. Według prognoz, ma tam dotrzeć dziś w nocy. Silnie wieje też w północnej Anglii i Walii.

Varadkar powiedział, że armia pozostaje w najwyższej gotowości i będzie pomagać mieszkańcom, jeśli będzie to konieczne. Władze zaapelowały też do obywateli, by nie próbowali robić zdjęć na zewnątrz.

Według irlandzkiego rządu będzie to najpotężniejsza burza od 1961 roku, kiedy huragan Debbie zabił 11 osób.

Ophelia najpewniej przejdzie nad obszarami w pobliżu pola golfowego na zachodzie Irlandii, którego właścicielem jest prezydent USA Donald Trump.

 

Czerwone niebo

W poniedziałek o poranku niebo nad Wielką Brytanią miało czerwonawe zabarwienie. Także słońce wyglądało inaczej niż zwykle. To za sprawą Ophelii.

Fenomen zaobserwowano w takich regionach, jak South West, West Midlands, North West oraz North East.

Jak zaznaczył prezenter pogody w telewizji BBC Simon King, pozostałości huraganu Ophelia, które dotarły w poniedziałek nad Wyspy Brytyjskie, przyniosły ze sobą saharyjski pył. Nad Wielką Brytanię trafiły także cząsteczki pochodzące z pożarów w Hiszpanii i Portugalii. Pył sprawił, ze światło się załamało i odbiło w falach o większych długościach, a to spowodowało czerwone zabarwienie nieba.

 

 

Źródło: IAR, PAP, tvp.info, http://www.express.co.uk/news/weather/866373/Hurricane-Ophelia-2017-ireland-uk-news-track-bbc-path-update, tvnmeteo

 

Polecane: