W ostatnich dniach podczas huraganowego wiatru jedna z boi pomiarowych u wybrzeży Irlandii odnotowała falę sztormową wysoką na 20 metrów. To była najwyższa fala na irlandzkich wodach w historii pomiarów.

Ostatnio północno-zachodnią Europą nawiedza orkan za orkanem. Wiatr w porywach przekracza 150 kilometrów na godzinę, padają ulewne deszcze i śnieg, ciśnienie spada poniżej 950 hPa, a fale mają gigantyczne rozmiary.

We wtorek (13.12) nad regionem przechodził kolejny ośrodek niżowy, który znów przyniósł huraganowy wiatr.

Na przylądku Malin Head, najdalej wysuniętym na północ punkcie wyspy Irlandia, poryw wiatru osiągnął nawet 140 kilometrów na godzinę.

To właśnie w tej okolicy odnotowano historyczne zjawisko. Z danych pochodzących z boi pomiarowej M4, znajdującej się około 16 kilometrów na zachód od Rossan Point, wynika, że jedna z fal sztormowych miała wysokość 20,4 metra.

Jeszcze nigdy w całej historii pomiarów dokonywanych za pomocą boi morskich na irlandzkich wodach terytorialnych nie odnotowano tak wysokiej fali.

Ostatnie wichury poczyniły sporo szkód, są niestety również ofiary. 30-letni mężczyzna zginął pod kołami rozpędzonego samochodu, którego kierowca nie zdołał się zatrzymać na pasach z powodu śliskiej nawierzchni drogi.

Niewiele brakowałoby, aby jutro nad Irlandią i Wielką Brytanią przetoczyły się kolejne wichury, jednak niosący je niż powędruje bardziej na południe niż zazwyczaj, więc mocno powieje tym razem we Francji, krajach Beneluksu i w Niemczech. Na Wyspach też będzie wietrznie, ale co najważniejsze bez huraganowego wiatru.

Porywisty wiatr podczas jednego z orkanów (we wrześniu) na przylądku Malin Head.

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: