Astronomowie mają podstawy do tego, by sądzić, że wyczekiwana, nazywana „kometą wieku” ISON będzie jednym wielkim rozczarowaniem. Ich zdaniem to ciało niebieskie mogło się już wypalić.

– Przyszłość komety ISON nie jest świetlana – powiedział na przełomie lipca i sierpnia znawca komet Ignacio Ferrin, naukowiec z kolumbijskiego Uniwersytetu Antioquia. 

Jego wyliczenia pokazują, że kometa – lecąca w stronę Słońca z prędkością 26 km/s – od połowy stycznia ani trochę nie pojaśniała. Niewykluczone, że to dlatego, iż wyczerpał sie jej zapas lodowych cząsteczek. To one, topniejąc gdy kometa zbliża się do Słońca, tworzą długi, jasny ogon.

Inna teoria mówi o tym, że kometę pokrywa warstwa krzemianowego pyłu, który zgasił parę wodną, a także inne gazy rozjaśniające ISON.

– W przypadku komety ISON mamy do czynienia ze 132-dniowym zastojem. To zagadkowy wyczyn – stwierdził Ferrin.

Widoczna w świetle dziennym

Kometa ISON 28 listopada 2013 roku mocno zbliży się do Słońca. Mówiono, że to ciało niebieskie może okazać się jaśniejsze od jakiejkolwiek z komet, które można było oglądać w ubiegłym wieku. ISON miała być widoczna nawet w świetle dziennym. Teraz nie wiadomo, na jakie widoki będziemy mogli liczyć.

ISON ma średnicę 3 km.
Źródło: Reuters, tm

Polecane: