Japonia przygotowuje się na nadejście najsilniejszego sztormu od prawie 50 lat – odwołano prawie 250 lotów, nie działa część połączeń kolejowych.

Meteorolodzy ostrzegają przed silnym wiatrem, którego prędkość może dochodzić w porywach do 100 kilometrów na godzinę. Synoptycy i służby ratunkowe zalecają obywatelom, by w najbliższym czasie nie wychodzili z domów.

Już teraz japońskie wyspy opanowały ulewne deszcze, w wielu miejscach panuje chaos komunikacyjny. W prefekturze Toyama wiatr jest tak silny, że poprzewracał ciężarówki na lokalnych drogach. Doprowadziło to do poważnych utrudnień w ruchu.

Do tej pory rannych zostało w sumie 17 osób. Najpoważniejsza sytuacja ma być na wschodnim wybrzeżu Japonii, w tym w stolicy Tokio. Są też informacje o ofiarach śmiertelnych. W mieście Toyama 80-letni zginął po tym, jak został przygnieciony przez drzewo.

Winnym sztormu jest niż znad Morza Japońskiego, który niesie ze sobą nad wyspy ulewne deszcze i wichury.

 

Źródło: IAR, wiadomosci.wp.pl

Polecane: