Zespół badaczy z Uniwersytetu Tokijskiego opracował dron o bardzo nietypowej konstrukcji. Przypomina wyglądem latającego smoka z azjatyckich legend. Dzięki możliwości zmiany kształtu w locie maszyna w przyszłości ma szansę służyć np. oddziałom ratunkowym.

DRAGON (czyli Dual-rotor embedded multilink Robot with the Ability of multi-deGree-of-freedom aerial transformatiON) składa się z 4 modułów napędzanych 8 wirnikami. W najbardziej rozszerzonej wersji dron może mieć 12 takich modułów.

Centralną częścią maszyny jest intelowski minikomputer dla robotów, czyli Intel Euclid. Akumulator pozwalający na 3-minutowy lot ułożony został wzdłuż kręgosłupa maszyny. Dron potrafi uformować się w locie w kwadrat, by następnie rozłożyć się do kształtu węża czy smoka

Co więcej, naukowcy zapewniają, że robot jest w stanie samodzielnie określić, jaką formę powinien przybrać, żeby pokonać daną przeszkodę. W akcji prezentuje się świetnie, co możecie zobaczyć w wideo poniżej.

Moju Zhao z Uniwersytetu Tokijskiego zaznacza, że zespół zamierza nadal rozwijać projekt:

— Będziemy posuwać się do przodu, aby skonstruować model z wieloma odnóżami, dzięki którym robot mógłby też chodzić po ziemi. To podniosłoby jego efektywność energetyczną. Naszym największym marzeniem jest zaprojektowanie latającego humanoida, w rodzaju bezzałogowego Iron Mana — stwierdza Zhao.

W przeszłości mogliśmy już oglądać drony o nietypowych kształtach wyobrażające np. Sokoła Millenium czy holograficzną kulę, ale żaden z nich nie potrafił się przetransformować.

 

 

 

Źródło: chip