Po gwałtownych opadach deszczu ulice Japonii przypominają rwące potoki. Wiele budynków jest zalanych, a część została zniszczona przez osuwającą się ziemię.

Gwałtowne opady deszczu i powódź dotknęły w sobotę południowo-zachodnią Japonię. Lokalne media informują, że zginęły co najmniej 82 osoby, pięć jest w stanie krytycznym, a ponad 50 uznaje się za zaginione. Ewakuowano ponad 2 miliony mieszkańców zagrożonych terenów. Japońska agencja meteorologiczna wydała ostrzeżenia pogodowe w czterech prefekturach na zachodniej wyspie Honsiu. Meteorolodzy przestrzegają przed osuwiskami, rwącymi rzekami oraz silnym wiatrem. Określają ten deszcz jako „historyczny”.

Gwałtowne opady

Agencja meteorologiczna poinformowała, że ​​chociaż fronty pogodowe osiadły między zachodnią a wschodnią Japonią, istnieje ryzyko, że ulewne deszcze mogą trwać, podczas gdy ciepłe powietrze będzie płynąć w kierunku frontu. – Ulewne deszcze będą nadal występować na obszarze od zachodniej do wschodniej Japonii. Będzie to historyczny deszcz, który może być najobfitszym jaki kiedykolwiek odnotowano – powiedział reporterom NHK sekretarz kancelarii premiera Yoshihide Suga.

Motoyama, mieście oddalonym o 600 kilometrów od Tokio, od piątku do soboty spadł deszcz o sumie 583 litrów na metr kwadratowy.

Ofiary śmiertelne

Około 48 tysięcy policjantów, strażaków i żołnierzy sił zbrojnych Japonii pomaga poszkodowanym ludziom. W Kioto z powodu powodzi domy opuściło 250 osób.

Jedną z ofiar był mieszkaniec Hiroszimy. Zmarł w wyniku upadku z mostu do rzeki. Kolejną był 77-letni mężczyzna, obywatel miasta Takashima, znajdującej się również na wyspie Honsiu. Wpadł do kanału, kiedy pracował nad usunięciem gruzu. W prefekturze Ehime (północno-zachodnia część wyspy Sikoku) w wyniku osunięcia się ziemi zmarła kobieta. Jej zwłoki znaleziono na drugim piętrze domu. Kolejne pięć osób jest w stanie krytycznym.

Chociaż Japonia jest jednym z najbardziej zmodernizowanych krajów azjatyckich, co roku obszary wiejskie są mocno narażone na skutki ulewnych deszczy. Często skutkuje to ofiarami i poważnymi obrażeniami.

 

 

 

Źródło: Reuters, tvn24