Jednostki marynarki wojennej USA, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii zmierzają w kierunku zapalnych wód w pobliżu Iranu i Syrii, czyli dwóch największych ostatnio punktów zapalnych na Bliskim Wschodzie – donosi specjalizujący się w informacjach wywiadowczych portal debka.com.

W niedzielę w pobliżu portu Tartus w Syrii zacumował rosyjski lotniskowiec Admirał Kuzniecow, wraz z towarzyszącymi mu jednostkami: niszczycielem Admirał Czabanienko i fregatą Jarosław Mądry.

By przeciwdziałać dominacji Moskwy w tym regionie, Francja wysłała na pobliskie wody swój niszczyciel rakietowy Forbin.

W pobliżu Iranu

Jak pisze debka.com, ostatnie dwie doby to ciągle zwiększanie obecności jednostek państw Zachodu naprzeciwko Iranu w Zatoce Perskiej na Morzu Arabskim. Ma to przeciwdziałać ewentualnej realizacji gróźb Teheranu dotyczących zamknięcia do żeglugi cieśniny Ormuz.

Wielka Brytania wysłała więc do Zatoki Omańskiej nowoczesny niszczyciel HMS Daring wyposażony w najnowszą technologię przeciwrakietową. Z kolei Francja popycha w tym samym kierunku swoją największą siłę na morzu – lotniskowiec Charles de Gaulle.

Pierwszy dron nad Iranem po przejęciu RQ-170 

Z kolei Amerykanie mieli wysłać w powietrze z lotniskowca USS John C. Stennis wielki samolot bezzałogowy RQ-4 Global Hawk, by śledzić z powietrza rozwój sytuacji. Stennis i jego grupa żeglują w tej chwili po Zatoce Omańskiej w pobliżu wejścia do cieśniny Ormuz.

To pierwszy przypadek wysłania drona nad Iran od czasu przejęcia przez Teheran nowoczesnego pojazdu bezzałogowego RQ-170 na początku grudnia. To także pierwszy raz, gdy tak duży dron wystartował z misją wywiadowczą (Broad Aerial Maritime Surveillance Mission) z lotniskowca – pisze portal debka.

Iran może zablokować cieśninę, ale…

Już w niedzielę gen. Martin Dempsey, szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) ostrzegł, że Iran jest w stanie zablokować cieśninę Ormuz na jakiś czas. W wywiadzie dla CBS podkreślił jednak, że podjęto działania, które pozwolą pokonać zagrożenie, gdyby do niego doszło.

– Tak, mogą ją (Ormuz – red.) zablokować. Określiliśmy to jako akt, którego nie można tolerować i to jest nie do przyjęcia nie dla nas, ale dla świata – mówił najwyższy rangą dowódca amerykańskiej armii. – Ale podjęlibyśmy działania i ponownie otworzyli cieśninę – dodał.

Z kolei sekretarz obrony USA Leon Panetta zapowiedział na wypadek blokady podjęcie szybkich i rozstrzygających działań ze strony Ameryki. 

 

 

Źródło: debka.com, tvn24.pl

Polecane: