La Nina ma 50 proc. szans na pojawienie się jeszcze w tym roku. Jeśli powstaną odpowiednie warunki, uformuje się na jesieni, przewiduje amerykańska agencja rządowa zajmująca się prognozowaniem klimatu na świecie (Climate Prediction Center).

La Nina

Wskaźniki takie, jak temperatura powierzchni mórz i temperatura pod powierzchnią pokazują, że silny w latach 2015-16 El Nino słabnie i późną wiosną lub wczesnym latem tego roku warunki na światowych wodach będą już neutralne.

Jednak naukowcy z Climate Prediction Center twierdzą, że modele synoptyczne wykazują na “nieco uprzywilejowane warunki dla La Nina w drugiej połowie roku”. Prawdopodobnie wsparcie fizyczne otrzyma od najsilniejszego w historii EL Nino.

“Niepewność pozostaje”, piszą pracownicy agencji w specjalnym oświadczeniu i dają zjawisku La Nina 50 proc. szans na powstanie.

 

Anty El Nino

La Nina to zjawisko pogodowe na Pacyfiku, które naukowcy określają mianem anty El Nino. Jej istnienie wywołuje interakcje pomiędzy powierzchnią oceanu, a atmosferą. Podczas jej trwania, wody oceanu stają się chłodniejsze (ich temperatura spada poniżej średniej dobowej – red.), co globalnie wpływa na pogodę – wyjaśnia Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna (NOAA).

Innymi słowy jest to zespół pasatów, które schładzają ocean, a to ma czynny wpływ na powstawanie m.in.: cyklonów i huraganów, ponieważ razem z wiatrami zmieniają się prądy oceaniczne, a to zmienia pogodę na poziomie globalnym. Jest ściśle związana ze zjawiskiem El Nino.

Najmocniejsze w historii było w latach: 1973-74, 1975-76, 1988-89 i 2010-11 (wtedy ostatni raz mieliśmy z nim do czynienia).

 

Bezpieczny świat?

Powodzie, które La Nina wywołało w latach 2010-11 w Chinach i Bangladeszu uznano za najbardziej niszczące w historii ludzkości. Stąd obawa, czy wpłynie na tegoroczny monsun.

Naukowcy uspokajają, że nawet jeśli uformuje się na jesieni, to nie zdąży odbić się pogodzie w tamtej części świata.

Może jednak spowodować wyjątkowe susze w Ameryce Północnej i Południowej oraz silne huragany na Atlantyku. Konsekwencje odczujemy wszyscy poprzez wzrost cen żywności.

 

Więcej ekstremalnych zjawisk

Pojawienie się La Nina naukowcy wiążą z ociepleniem Ziemi i wzrostem częstotliwości występowania El Nino. Klimatolodzy przewidują, że w latach 2000-2099 czeka nas co najmniej osiem tego typu zjawisk. 70 procent z nich pojawi się w towarzystwie El Nino, co przyczyni się do pogodowych skrajności i anomalii pogodowych.

– Zwiększona częstotliwość zjawisk La Nina jest konsekwencją globalnego ocieplenia – wyjaśnia współautor badań profesor Matthew Collins.

 

Trend El Nino

El Nino z kolei to występujący co kilka lat trend klimatyczny we wschodniej części Oceanu Spokojnego, pojawiający się przy zmianie cyrkulacji pasatowej ze wschodniej na zachodnią. Polega na utrzymywaniu się wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku.

El Nino odpowiada za klęski ekologiczne w regionach międzyzwrotnikowych. Może powodować susze w Australii, różnych regionach Afryki, Azji Południowo-Wschodniej i Indii, a jednocześnie sprowadzać deszcze na inne obszary globu.

 

Źródło: livemint.com, tvnmeteo

Polecane: