Kanadyjczycy stracili część cennej kolekcji rdzeni lodowych. Awaria chłodziarki w magazynie University of Alberta spowodowała, że rozpuściło się 180; metrowej długości rdzeni. Naukowcy stracili jedne z najstarszych zapisów dotyczących klimatu północnej Kanady.

Utracono 12,8% zbiorów Canadian Ice Core Archive. Rdzenie przechowywane są w temperaturze -37 stopni Celsjusza jednak wskutek awarii systemu chłodzącego temperatura wzrosła do 40 stopni Celsjusza i roztopiły się tysiące lat historii zamknięte w lodzie w postaci np. bąbli powietrza, pyłków roślin czy kurzu.

Utracono m.in. jedne z najstarszych rdzeni pobrane z góry Logan. Straciliśmy jedynie 15 metrów, ale jako że pochodziły one z dna odwiertu to jest to strata 16 tysięcy z 17,7 tysiąca lat – mówi glacjolog Martin Sharp. Rozpuściło się też 66 metrów rdzeni z Penny Ice Cap na Wyspie Baffina. To 22 000 lat dziejów klimatu.

Większość ze wspomnianych rdzeni została pozyskana w ubiegłym dziesięcioleciu. Po wydobyciu były one transportowane samolotem do Whitehorse na Terytorium Yukon, następnie ciężarówkami przewieziono je do odległej o 5,5 tysiąca kilometrów Ottawy. W ostatnim czasie przetransportowano je do laboratorium w Edmonton.

Oczywiście kolekcję można uzupełnić, jednak będzie kosztowne. Ze względu na trudności logistyczne związane z pracą i transportem na dalekiej północy zastąpienie każdego utraconego rdzenia będzie kosztowało od 0,5 do 1 miliona dolarów.

Polecane: