Co najmniej 30 osób zginęło, w tym 27 dzieci w większości poniżej 10 lat, w wypadku szkolnego autobusu, który stoczył się do głębokiego na 100 metrów wąwozu w pobliżu miejscowości Kangra w stanie Himachal Pradesh na północy Indii – poinformowała lokalna policja.

W wypadku zginęło również dwóch nauczycieli, kierowca autobusu oraz kobieta, która skorzystała z podwózki po drodze – donosi dziennik „Times of India”.

Co najmniej 13 dzieci jest rannych, z których troje jest w stanie krytycznym.

Autobusem podróżowali uczniowie wracający ze szkoły. Wszyscy mieli poniżej 14 lat.

Z nieznanych przyczyn kierowca stracił panowanie nad pojazdem, autobus wpadł do wąwozu i rozbił się.

Wypadki drogowe są w Indiach częste ze względu na zły stan dróg, niesprawne pojazdy i błędy kierowców. Według danych rządowych w 2015 roku na indyjskich drogach zginęło niemal 150 tysięcy ludzi, a ponad pół miliona zostało rannych.