Już 250 strażaków bierze udział w akcji poszukiwawczej po pożarze i zawaleniu się kamienicy przy ulicy Chopina w Katowicach. Nad ranem wybuchł tam gaz. Strażacy pod gruzami szukają trzech osób. Pięć trafiło do szpitali – jedna jest w ciężkim stanie.

Katowice, Polska - Eksplozja gazu zniszczyła kamienicę 2


 W sprawie poszkodowanych uruchomiono specjalną infolinię. Oto numer: 32 359 95 18


Z kamienicy zostało tylko wielkie, wznoszące się na wysokość pierwszego piętra gruzowisko. Wszystkie stropy, a także poddasze i dach runęły do środka. W ciasnej, miejskiej zabudowie, gdzie kamienice stoją ze sobą ściana w ścianę, została tylko pusta przestrzeń.

W miejscu wypadku ogłoszono ciszę poszukiwawczą. Strażacy co pewien czas podają specjalne komendy: ‚Jeśli mnie słyszysz, daj jakiś znak’. Ten mogą odebrać geofony. To specjalne mikrofony, które są w stanie zarejestrować każdy dźwięk, nawet szelest. Niestety, jak do tej pory, żadnego sygnału ze strony poszukiwanych trzech osób nie uchwycono.

Wcześniej poszukiwano pięciu osób. Dwie z nich udało się odnaleźć w domach ich bliskich. W momencie wybuchu były bowiem u swoich rodzin.

Katowice, Polska - Eksplozja gazu zniszczyła kamienicę 3

Pięć osób w szpitalu, jedna w ciężkim stanie

Podczas eksplozji jedna osoba została poważnie ranna i trafiła do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jej stan jest ciężki. Cztery osoby doznały lekkich obrażeń. Ich stan jest stabilny, niezagrażający życiu.

Wcześniej informowano o jednej osobie uwiezionej na parterze pod gruzami. Kobietę udało się wydobyć. Gruz z trzech zawalonych pięter zatrzymał się na suficie pierwszego i to ją uratowało. Strażacy mimo zagrożenia weszli do środka i ją wyciągnęli.

Wkrótce powinno zacząć się odgruzowywanie miejsca zdarzenia. Strażacy muszą to robić bardzo ostrożnie. Inspektor budowlany, który pojawił się na miejscu uznał, że te ściany, które zostały, nadal są niestabilne i mogłyby się zawalić.

Katowice, Polska - Eksplozja gazu zniszczyła kamienicę

Ewakuowano lokatorów sąsiednich budynków

Na miejscu są ratownicy ze specjalistycznej grupy poszukiwawczej z Jastrzębia Zdroju. Z ogniem walczyło ponad 100 strażaków. Gaszenie było utrudnione, bo zapaliło się również poddasze sąsiedniej kamienicy. Strażacy musieli walczyć także z tym pożarem.

Po katastrofie trzeba było także ewakuować lokatorów sąsiednich budynków.

 

„Szyby wybite, na ulicach szkło”

Wstępnie policja mówi o eksplozji gazu. Wybuch był tak silny, że cała kamienica praktycznie runęła. Ulica Sokolska jest zamknięta dla samochodów osobowych. Przepuszczane są jedynie miejskie autobusy.
Z powodu akcji strażaków po Śląsku jeździ się jeszcze trudniej niż zwykle. W korkach stoją przede wszystkim kierowcy jadący do Katowic od strony Sosnowca krajową „86”. Ten zator zaczyna się już od granicy obu miast. Dojazd do ronda przy Spodku w Katowicach spowolniony jest także ulicami Korfantego i Chorzowską.

 

Wyższy Urząd Górniczy podał, że ponad godzinę przed wybuchem kamienicy w Katowicach w pobliskiej kopalni miał miejsce wstrząs o sile odpowiadającej ok. 2 stopni w skali Richtera. Jak podał WUG, epicentrum było zlokalizowane ponad 4 km od budynku. Na miejscu eksplozji nadal trwa akcja ratunkowa. Wiadomo jednak, że część strażaków przerwała akcję na gruzowisku, ponieważ jedna ze ścian może runąć w każdej chwili.

Nie wiadomo, co z trzyosobową rodziną

Po wybuchu ewakuowano 15 lokatorów. Pięć osób trafiło do szpitali. Lekarze informowali, że trzy z nich będą mogły wypisane jeszcze dziś; dwie już opuściły lecznice. Stan jednego pacjenta, przewiezionego do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, jest ciężki. Część innych poszkodowanych może wkrótce opuścić szpital.

 

Ciągle nieznany jest los trzyosobowej rodziny. Według strażaków, przeszukiwanie gruzowiska może potrwać nawet do jutra. Problemem jest m.in. to, że pozostałości budynku są niestabilne. Wcześniej koordynatorzy akcji podawali, że pies ratowniczy nie wykrył obecności ludzi w gruzach.

W opinii inspektorów nadzoru budowlanego część budynku, w którym doszło do wybuchu nadaje się do rozbiórki. W przypadku sąsiedniej kamienicy – na razie nie widać zagrożenia. Obiekt ten będzie jednak szczegółowo badany po zakończeniu akcji ratowniczej. Lokatorom pozbawionym dachu nad głową miast ma zapewnić mieszkania zastępcze.

 

Źródło: rmf24

Polecane: