Na zewnętrznych rubieżach Układu Słonecznego może znajdować się jeszcze jedna planeta. Wskazują na to nowe obserwacje dziwnie zachowującego się obiektu daleko za orbitą Plutona. To już kolejne takie doniesienia na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Pierwsze dziwnie zachowujące się obiekty na krańcach Układu Słonecznego dostrzeżone jeszcze zanim postawiono hipotezę istnienia Dziewiątej Planety. W 2014 roku astronomowie zaobserwowali dziwne orbity kilku małych ciał znajdujących się za orbitą Neptuna.

Początkiem 2016 roku dostrzeżono znacznie większe obiekty o podobnie dziwnych orbitach, których zachowanie wskazuje, że może na nie wpływać grawitacja jeszcze większego obiektu. Badacze zasugerowali, że takie wypaczenie orbit może być spowodowane przez obiekt o masie dziesięciokrotnie przekraczającej masę Ziemi. Jednym z możliwych wyjaśnień dla tych szalonych orbit jest istnienie jeszcze jednej, nieznanej nam planety w naszym systemie.

 

Gdyby taka planeta rzeczywiście istniała, musiałaby znajdować się naprawdę daleko od naszej gwiazdy – około 600 AU (astronomical units – jeden AU to średnia odległość między Ziemią a Słońcem, która wynosi w przybliżeniu 150 milionów kilometrów). Jedno jej okrążenie wokół Słońca trwałoby 10-20 tysięcy lat – odnotowali badacze.

Po tych rewelacjach nastąpił cały wysp badań na temat ETNO (extreme trans Neptunian objects). W ubiegłym roku naukowcy z Madrytu dostrzegli osobliwości na orbitach 22 obiektów. Trzeba zaznaczyć, że nie wszyscy astronomowie entuzjastycznie podchodzą do koncepcji istnienia Dziewiątej Planety. Badacze z Outer Solar System Origins przestrzegali, że badania mogły być obarczone błędem obserwacyjnym.

Obecne zamieszanie spowodowała asteroida nazwana 2015 BP519. Badacze z Uniwersytetu Michigan stojący za odkryciem opisują je jako kolejny dowód na istnienie Dziewiątej Planety. Szczegółowy opis badań ukazał się w bazie arXiv. Uwagę badaczy zwróciła kolejny raz dziwna orbita obiektu.

Wizualizacja orbity 2015 BP519 dla porównania przedstawiona razem z orbitami innych ETNO. Dla każdej orbity ciemniejszy obszar na krzywej oznacza miejsce, w którym obiekt wychodzi poza płaszczyznę orbit Układu Słonecznego. Fot. arXiv

2015 BP519 to duży obiekt, prawdopodobnie planeta karłowata. Jej obieg wokół Słońca trwa 8900 lat. Badacze uważają, że stanowi 2015 BP519 to kolejny pośredni dowód na istnienie Dziewiątej Planety, która poprzez swoją grawitację wpływa na orbity innych obiektów.

2015 BP519 to nie jest nowy obiekt. Pierwszy raz został dostrzeżony trzy lata temu, ale dopiero niedawno, po analizie danych z Dark Energy Survey okazało się, że jego orbita jest nietypowa. Leży niemal prostopadle do płaszczyzny orbit reszty planet Układu Słonecznego. Co ciekawe, naukowcy, którzy zaproponowali koncepcję istnienia Dziewiątej Planety kilka lat temu, w swoich symulacjach komputerowych przewidzieli kąt nachylenia orbity właśnie takiego obiektu. Pasowało to jak ulał do odkrycia.

 

 

 

 

 

Źródło: Phys.orgLive Science, DziennikNaukowy