W najbliższych dniach spodziewamy się intensywnych opadów deszczu, gwałtownych burz i nagłych zmian temperatury. Istnieje duże prawdopodobieństwo lokalnych podtopień.

Niż, który według wcześniejszych prognoz miał stacjonować w rejonie Morza Czarnego, znajdzie się znacznie bliżej Polski.

To nie oznacza dla nas nic dobrego, przede wszystkim dlatego, że będziemy mieć do czynienia z gwałtownymi zjawiskami.

Już wczoraj intensywnie padało na południowym wschodzie naszego kraju.

Dzisiaj z kolei temperatura przekroczy 25 stopni i będzie się zbliżać do 30 stopni, a to wskazuje na popołudniowe i wieczorne burze, które mogą być gwałtowne.

Grzmieć i lać będzie w większości regionów kraju, ale zdecydowanie najmocniej na południu, w centrum i na północnym wschodzie.

Tam podczas burz może spaść nawet 10-30 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, a punktowo nawet 50 litrów, grad może mieć 1-2 centymetry średnicy, a wiatr przekraczać w porywach 90 km/h.

Burze będą miały na tyle dużą aktywność, że mogą w głębi kraju utrzymywać się nawet w godzinach nocnych i porannych.

Jutro znów gwałtowne burze, tym razem na zachodzie, południu, północy i w centrum, zaś dużo słabsze na wschodzie. Temperatura będzie balansować między 25 a 30 stopni. W piątek i w sobotę (1-2.07) duże ochłodzenie. Temperatura może nie przekraczać w najcieplejszej porze dnia 10-15 stopni.

Jesiennie zamiast letnio będzie także z powodu intensywnych opadów deszczu, które najpierw przejdą nad regionami północnymi i północno-wschodnimi, a następnie zaczną się rozprzestrzeniać na większość regionów naszego kraju.

Trzeba się liczyć z tym, że w jednych regionach będzie padać obficie przez cały weekend i tam też będzie najchłodniej, zaś w innych regionach opady będą przelotne i tam temperatura może być nawet o 10 stopni wyższa.

Na początku przyszłego tygodnia spodziewana jest kolejna fala opadów. Niewykluczone, że na południu i w centrum kraju spadnie kolejne 50 litrów wody na metr kwadratowy ziemi, co oznacza, że łączna tygodniowa suma opadów może przekroczyć 100 litrów.

Możliwe są więc lokalne wezbrania rzek i podtopienia. Jeśli planujemy wypoczynek w pobliżu rzek, strumyków lub potoków, nawet wyglądających niepozornie, powinniśmy zachować ostrożność.

Na razie sytuacja nie jest tak poważna, jak przed rokiem, ale będziemy ją na bieżąco śledzić i informować. Niestety początek wakacji nie będzie przyjemny pod względem pogody.

Tak to już czasem bywa, że długo nie pada i świeci słońce, gdy najmniej jest to nam potrzebne, zaś kiedy pogoda powinna być, jak na zamówienie, to pada i jest chłodno.

 

 

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: