Do Japonii zbliża się kolejny tajfun. Jego ogrom uchwycił na zdjęciach astronauta z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Tajfun Trami zbliża się do Japonii (PAP/EPA/ALEXANDER GERST / HANDOUT)

Astronauta Alexander Gerst zrobił zmierzającemu w kierunku Japonii tajfunowi niesamowite zdjęcia. Żywioł ma dotrzeć do wysp Riukiu w niedzielę po południu czasu lokalnego.

„Jakby ktoś wyciągnął gigantyczny korek z planety. Spoglądając w oczy kolejnej zaciekłej burzy. Supertajfun kategorii piątej jest nie do powstrzymania i zmierza w kierunku Japonii i Tajwanu. Bądźcie tam bezpieczni!” – napisał na Twitterze Gerst.

Tajfun Trami widziany z kosmosu (PAP/EPA/ALEXANDER GERST / HANDOUT)

Bardzo silny wiatr

W środę żywioł nieco osłabł i nie jest już „supertajfunem”. Przy wietrze wiejącym ze średnią prędkością 195 kilometrów na godzinę odpowiada huraganowi kategorii trzeciej w pięciostopniowej rosnącej skali Saffira-Simpsona.

Jeśli obecna prognoza się utrzyma, Trami uderzy w wyspy Riukiu, w tym Okinawę, z prędkością 185-200 km/h. Następnie skręci i będzie przemieszczał się na północny wschód. Jako silny tajfun dotrze w niedzielne popołudnie do prefektury Kagoshima, położonej w południowej części wyspy Kiusiu.

Prognozowana trasa tajfunu Trami (Japońska Agencja Meteorologiczna)

Intensywne opady deszczu

Tropikalna wilgoć wleje się wraz z nadejściem tajfunu do Japonii powodując ulewne deszcze. W prefekturze Kagoshima, na Kiusiu, może spaść nawet 250-500 litrów deszczu na metr kwadratowy. Tak intensywne opady mogą doprowadzić do powstania lawin błotnych, powodzi i osunięć ziemi.

– Tajfun może spowodować zagrażające życiu osunięcia ziemi. Kiedy ten system się porusza, zwiększa się intensywność deszczu – powiedział meteorolog z amerykańskiej stacji CNN Tom Sater.