Komisja Europejska chce, aby obywatele Wspólnoty wypowiedzieli się, czy są za zmianą przepisów dotyczących przestawiania zegarów na czas letni i zimowy. Komisja właśnie udostępniła ankietę, w której pyta o ewentualną nowelę unijnej dyrektywy. Zainteresowanie ankietą jest tak duże, że strona, na której można oddać swój głos, często się zawiesza.

Ankieta dostępna jest na stronach Komisji Europejskiej. Formularze przetłumaczone są na języki państw członkowskich, w tym na polski.

Głosowanie potrwa do 16 sierpnia 2018 roku, ale już teraz zainteresowanie udziałem w sondzie jest tak duże, że strona z kwestionariuszem często się nie ładuje.

 

Głęboka analiza

Przypomnijmy, że w lutym bieżącego roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał do przeprowadzenia dogłębnej oceny dokonywanej dwa razy do roku zmiany czasu oraz, jeśli to konieczne, do zmiany przepisów. W odpowiedzi na to Komisja Europejska zadeklarowała, że jest gotowa zająć się ponownie kwestią zmiany czasu, nie wykluczając nowelizacji dyrektywy w tej sprawie.

O ustaleniach dotyczących czasu letniego mówi unijna dyrektywa z 2001 roku, która wyznacza datę jego wprowadzenia we wszystkich państwach członkowskich. Uzasadnieniem jest sprawne funkcjonowanie nie tylko transportu i komunikacji, ale również innych sektorów przemysłu, które wymagają stałego, długookresowego planowania.

Rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w blisko 70 krajach na świecie. Obowiązuje we wszystkich krajach europejskich, z wyjątkiem Islandii i Białorusi. W 2014 roku ze zmiany czasu zrezygnowała Rosja.

W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-49 i 1957-64. Obecnie obowiązuje nieprzerwanie od 1977 roku.

 

Pomysł PSL

Podział na czas letni i zimowy chce zlikwidować Polskie Stronnictwo Ludowe.Projekt autorstwa ludowców, złożony w Sejmie w ubiegłym roku zakładał, że wskazówki zegarków przestawilibyśmy ostatni raz w marcu 2018 roku. Po pierwszym czytaniu w sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych projekt trafił jednak do marszałkowskiej zamrażarki.