Kończy się paliwo w Kosmicznym Teleskopie Keplera, który od dziewięciu lat szuka planety mogącej zastąpić Ziemię.

Teleskop Keplera krąży po orbicie heliocentrycznej, a jego głównym zadaniem jest poszukiwanie podobnych do Ziemi planet pozasłonecznych (egzoplanet). Obecnie znajduje się w odległości ponad 150 milionów kilometrów od nas.

W trakcie dziewięcioletniej misji przetrwał wiele potencjalnie destrukcyjnych awarii. Pomimo tego działa do dziś, a obie misje, w których wziął udział, uznawane są za duży sukces w historii poznawania kosmosu.

Niestety, na orbicie brakuje stacji benzynowych. Co za tym idzie w teleskopie w ciągu najbliższych kilku miesięcy ma skończyć się paliwo.

 

Pracuje dłużej niż zakładano

Główna misja Keplera zakończyła się w 2013 roku po tym, jak zepsuło się drugie z czterech kół zamachowych. Jeszcze w tym samym roku teleskop otrzymał jednak nowe życie, dzięki wykorzystaniu światła słonecznego, rozpoczynając tym samym misję o nazwie K2. W 2014 roku był z powrotem w pełni funkcjonalny.

Od tego czasu mniej więcej raz na trzy miesiące zmieniane jest pole widzenia teleskopu. Dzięki temu naukowcy mają wgląd w nowe części wszechświata. Z początkiem misji K2 zakładano, że możliwe będzie zobrazowanie około dziesięciu obszarów (co nazywane jest kampaniami). Jak się jednak okazało, jeszcze w tym miesiącu rozpocznie się kampania siedemnasta.

Kosmiczny Teleskop Keplera nie posiada wskaźnika poziomu paliwa. Naukowcy wypatrują jednak oznak jego niskiego poziomu. Świadczyć mogą o tym: spadek ciśnienia w zbiorniku lub zmiany w wydajności silników. Eksperci mogą jedynie szacować, jak długo teleskop będzie w stanie im służyć.

 

Będą kontynuować tak długo, jak to możliwe

Obecne szacunki badaczy z NASA mówią, że zbiorniki z paliwem zostaną opróżnione w ciągu kilku miesięcy, jednak osiągi teleskopu – jak już pisaliśmy – potrafią zaskakiwać. Zatem, choć NASA przewiduje, że misja wkrótce się zakończy, to naukowcy są gotowi ją kontynuować tak długo, jak będzie to tylko możliwe.

Zespół planuje obecnie przesłać na Ziemię jak największą liczbę danych z Keplera. Wszystko po to, aby zdążyć przed momentem, kiedy transfer tych danych nie będzie możliwy.

Co się stanie, kiedy paliwo się skończy? Teleskop zostanie porzucony na orbicie, na której obecnie się znajduje, a komunikacja z nim będzie wyłączona.

Teleskop rozpoczął swoją misję w 2009 roku. Z jego użyciem możliwe było namierzenie ponad czterech tysięcy nowych planet, z czego 30 uznano za planety, na których mógłby zamieszkać człowiek.

 

 

 

Źródło: NASA, tvnmeteo