Potencjalny atak rakietowy na należącą do USA wyspę Guam, o którym mówi Korea Północna, nie stanowi realnego zagrożenia – oświadczył gubernator Guamu Eddie Calvo. W środę oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA poinformowała, że państwo „starannie analizuje” plany dokonania ataku rakietowego na amerykańską wyspę na Pacyfiku.

Guam leży w zachodniej części Oceanu Spokojnego

– Guam to amerykańska ziemia. Nie jesteśmy tylko instalacją militarną – powiedział Calvo w zamieszczonym w internecie przesłaniu.

 

Spokojni o Guam

Dodał w nim, że wyspa „jest przygotowana na wszelką ewentualność”, by bronić swych mieszkańców.

Calvo poinformował też, że skontaktował się z Białym Domem po pogróżkach Korei Północnej, a departament obrony i departament bezpieczeństwa narodowego poinformowały go, że nie nastąpiła zmiana w poziomie zagrożenia w tym regionie Pacyfiku.

Gubernator zapowiedział, że spotka się z dowództwem wojskowym na Guamie i służbami medycznymi, by omówić stan gotowości wyspy na ewentualny atak.

Kongresmenka z Guam, Madeleine Z. Bordallo, powiedziała, że jest „pewna” tego, że amerykańskie siły ochronią jej wyspę przed „głęboko niepokojącym” zagrożeniem nuklearnym. Wezwała Donalda Trumpa, by wykazał się „mocnym przywództwem” i współpracował ze społecznością międzynarodową w celu obniżenia napięcia.

Cytowany przez Agencję Reutera republikański senator John McCain pozwolił sobie w jednym z radiowych wywiadów na zwrócenie uwagi na ostatni komentarz Donalda Trumpa wysłany w kierunku Pjongjangu, zaznaczając, że „trzeba być pewnym, że można zrobić to, co się zapowiada”.

 

Seria gróźb

We wtorek prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli Korea Północna będzie dalej grozić USA, to spotka ją „ogień i gniew, jakich świat nie widział”.

W odpowiedzi agencja prasowa KCNA podała w środę za rzecznikiem sił zbrojnych Korei Północnej, że Pjongjang „starannie analizuje plan operacyjny wzniecenia ognia w rejonach wokół Guamu za pomocą rakiety balistycznej średniego i dalekiego zasięgu Hwasong-12” w celu „powstrzymania największych baz wojskowych USA na Guamie, w tym bazy lotniczej Anderson”. Według KCNA, plan ataku wkrótce ma zostać przedstawiony naczelnemu dowództwu armii.

Rzecznik nie podał żadnej daty, ale podkreślił, że „plan może być zrealizowany w każdym momencie” po podjęciu decyzji przez przywódcę KRLD i zwierzchnika sił zbrojnych Kim Dzong Una.

Korea Północna otwarcie zapowiada, że dąży do wyprodukowania pocisku balistycznego z głowicą nuklearną, który będzie zdolny dosięgnąć kontynentalnego terytorium USA.

W sobotę 5 sierpnia Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nakładającą nowe sankcje na Koreę Północną w związku z niedawnymi próbami międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM), z których najnowsza odbyła się 28 lipca. Dzień później północnokoreański przywódca Kim Dzong Un powiedział, że „całe terytorium USA jest w naszym zasięgu”.

 

Amerykańska baza

Guam leży w zachodniej części Oceanu Spokojnego i jest największą oraz najdalej wysuniętą na południe wyspą archipelagu Mariany. Wyspa podczas II wojny światowej została zdobyta przez Japonię, a w roku 1944 odbita przez Amerykanów.

Na Guamie znajduje się jeden z największych portów między Hawajami i Filipinami, który może obsługiwać okręty floty amerykańskiej. Znajduje się tam również Lotnisko Andersen – duży port przystosowany do bazowania ciężkich bombowców B-52.

 

Źródło: PAP, tvn24

Polecane: