Zdaniem ekspertów, seria wstrząsów sejsmicznych i osunięć ziemi koło północnokoreańskiego poligonu nuklearnego Punggye-ri sugeruje, że dokonany tam szósty i najpotężniejszy wybuch zdestabilizował całą okolicę i dalsze testy nie będą tam możliwe – podał w piątek Reuters.

Według południowokoreańskiej agencji meteorologicznej, w czwartek o 16:41 UTC w rejonie poligonu nastąpiło niewielkie trzęsienie ziemi, ale nie wydaje się, by było ono dziełem człowieka tak jak w przypadku eksplozji jądrowej. Chociaż mogła to być nieudana próba jądrowa.

Był to trzeci wstrząs odnotowany tam od 3 września, kiedy to test określany przez Pjongnajg jako wybuch bomby wodorowej spowodował trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,3.

Piątkowy wstrząs miał maginitudę 2,7 – poinformowała w Seulu służba meteorologiczna. Według Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych (USGS), wskaźnik ten wyniósł 2,9.

Wybuch z 3 września był tak silny, że mógł zawalić tunele wydrążone na podziemnym poligoni
e – powiedział szef działu badań w południowokoreańskim instytucie sejsmologicznym Kim So-gu.

Sądzę, że region Punggye-ri jest teraz nie do użytku. Jeśli dokonają tam kolejnego testu, może mu towarzyszyć ryzyko skażenia promieniotwórczego – dodał.

 

Źródło: PAP, rmf24

Polecane: