Kwaśne smaki skłaniają ludzi do podejmowania większego ryzyka.

Naukowcy z Uniwersytetu Sussex sugerują, że osoby mające awersję do ryzyka, np. cierpiące na zaburzenia lękowe czy depresję, mogłyby skorzystać na diecie wzbogaconej o kwaśne pokarmy i napoje. W ten sposób można by je „zachęcić” do takich zachowań, jak wychodzenie z domu czy rozmowa z obcym.

Autorzy publikacji z pisma Scientific Reports twierdzą też, że przedstawiciele zawodów, w których podejmowanie ryzyka ma poważne konsekwencje, np. piloci, mogliby dla odmiany skorzystać na ograniczeniu kwaśnego smaku w diecie.

Poszczególne osoby różnie rozumieją podejmowanie ryzyka. Dla jednych będzie to skok z samolotu z dużej wysokości, a dla innych zwykłe wyjście z domu. Choć niektórzy mają negatywne skojarzenia, de facto podejmowanie ryzyka to jedno z podstawowych działań prowadzących do szczęśliwszego życia – podkreśla dr Chi Thanh Vi.

Dr Marianna Obrist dodaje, że kwaśny nie popycha ludzi do bezmyślnego ryzykowania. Chodzi raczej o zdolność modulowania zachowań związanych z podejmowaniem ryzyka i zachęcanie osób z awersją do ryzyka do wykorzystywania nowych możliwości, pojawiających się okazji. Pozostaje to w zgodzie z wcześniejszymi badaniami, które wskazywały, że pacjenci z zaburzeniami psychicznymi, np. lękiem czy depresją […], mogą odnieść korzyści ze stosowania olejku cytrynowego (co istotne, dodatkowo łagodzi on stres).

W najnowszym studium wzięło udział 168 ochotników z Wielkiej Brytanii i Wietnamu. Dawano im 20 ml roztworu reprezentującego jedną z pięciu podstawowych grup smakowych albo wodę mineralną. Później wszyscy brali udział w teście balonu BART. Badanego prosi się o pompowanie serii wirtualnych balonów (liczba ruchów pompki jest wskaźnikiem preferencji ryzyka). Im więcej powietrza w balonie, tym więcej pieniędzy można zdobyć. Jeśli jednak balon pęknie, traci się wszystkie przeliczane na pieniądze punkty.

Ochotnicy mogli w dowolnym momencie wypłacić swoją wygraną albo pompować dalej (o tym, czy kolejne kliknięcie myszą prowadziło do powiększenia balonu i nagrody, czy do pęknięcia, decydował algorytm).

Podczas brytyjskiej części badań, w której wzięło udział 46 kobiet w średnim wieku 25 lat, zauważono, że kwaśny sprzyjał podejmowaniu dużego ryzyka, słodki i umami wspierały niską tendencję do podejmowania ryzyka, a gorzki i słony działały neutralnie (nie wspierały ani ryzykownego, ani bezpiecznego zachowania). Średnio badane, które wypiły kwas cytrynowy, wykonywały większą liczbę ruchów pompki: dla niepękniętych balonów klikały aż 39,36 razy. To o wiele więcej niż w przypadku jakiegokolwiek innego smaku: 39,08% więcej niż dla słodkiego (sacharozy), 20,50% więcej niż dla goryczy (kofeiny), 16,03% więcej niż dla słonego (chlorku sodu)i 40,29% więcej niż dla umami (glutaminianu sodu).

Akademicy zauważyli, że kwaśny sprzyjał ryzykownym zachowaniom bez względu na indywidualny poziom impulsywności i poszukiwania wrażeń oraz na style myślenia (analityczny czy intuicyjny).

By lepiej zrozumieć wpływ smaku na podejmowanie ryzyka, naukowcy wzięli pod uwagę międzykulturowe różnice w zakresie percepcji smaku, a zwłaszcza umami. Ten sam eksperyment powtórzono więc w Wietnamie, który zajmuje 3. miejsce na świecie pod względem spożycia glutaminianu sodu. Okazało się, że i tutaj smak kwaśny sprzyjał podejmowaniu największego ryzyka. Co zaskakujące, w odróżnieniu od próby brytyjskiej, i słodycz, i umami sprzyjały bardziej ryzykownym decyzjom.

Psycholodzy podkreślają, że eksperymenty sugerują, że wpływ smaku na podejmowanie ryzyka może się utrzymywać do 20 minut. Wg nich, przy większym stężeniu może być jednak jeszcze dłuższy.

Wiemy, co zachodzi w mózgu podczas odczuwania danego smaku. Wiemy też, co się dzieje, gdy ktoś podejmuje decyzję odnośnie do kierunku działania. Brakuje nam jednak szlaku, który by wyjaśnił, jak smak może wpłynąć na proces podejmowania decyzji – podsumowuje Vi.