Po 57 godzinach spędzonych na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko lądownik Philae zakończył pierwszą fazę swojej misji. Obecnie znajduje się w stanie hibernacji, a specjaliści z ESA próbują ustalić, gdzie wylądował.

Philae na powierzchni komety

Samo lądowanie na komecie było olbrzymim sukcesem. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem. Philae dwukrotnie odbił się od powierzchni i wylądował w fatalnym miejscu. Przez większość doby znajduje się w cieniu. Wcześniej planowano, że przez 7 godzin na dobę Philae będzie oświetlany przez Słońce, dzięki czemu mógłby ładować akumulatory i pracować nawet do marca. Jednak po wylądowaniu okazało się, że światło dociera na Philae zaledwie przez 1 godzinę na dobę.

Pod koniec pracy lądownika urządzenie zostało podniesione o około 4 centymetry i poddane rotacji o około 35 stopni. W ten sposób chciano uzyskać dlań nieco więcej światła. Wiadomo jednak, że Philae szybko tracił energię. Jako, że nie wiadomo, gdzie wylądował, nie zdecydowano się na bardziej radykalne zmiany pozycji.

Eksperci ESA analizują obecnie zdjęcia komety przekazane przez sondę Rosetta. Mają nadzieję, że uda im się zlokalizować Philae. Jeśli tak, to będą mogli zdecydować, jakie działania podjąć, by zapewnić lądownikowi dostęp do światła.

Rosetta co jakiś czas próbuje skontaktować się z lądownikiem, jednak jest bardzo mało prawdopodobne, by w najbliższych dniach Philae odpowiedział. Ma zbyt mało energii. Nie można jednak wykluczyć, że z czasem, w miarę zbliżania się komety do Słońca, do lądownika będzie docierało coraz więcej światła i w końcu zbierze on wystarczająco dużo energii by się odezwać do Rosetty.

 

Jak wiadomo lądownik Philae z powodzeniem zakotwiczył się w kosmicznej skale, choć zupełnie nie tam gdzie powinien

Zarejestrowane ostatnie pół godziny przelotu, miejsce pierwszego zetknięcia się z powierzchnią i lądowanie Philae

Zarejestrowane ostatnie pół godziny przelotu, miejsce pierwszego zetknięcia się z powierzchnią i lądowanie Philae

Zdjęcie przedstawia chwilę, w której wszyscy odpowiedzialni za misję Rosetta wstrzymywali oddech i zaciskali kciuki. To moment, w którym wystrzelony 12 listopada 2014 roku z pokładu sondy lądownik Philae sięgnął powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko.

 

Miało być, ale się nie udało

Miejsce lądowania, w którym harpuny i wiertła zainstalowane na „nóżkach” Philae miały osadzić i przytwierdzić lądownik, uniemożliwiając mu „odpadnięcie” od rozpędzonej komety, wybrano po wielu tygodniach analizowania powierzchni skały.

Plan zakładał, że znajdzie się ona w takim miejscu, by zapewnić instrumentom dostateczną ilość energii z oświetlonych ,a tym samym stale ładujących się baterii słonecznych. To się niestety nie udało.

 

Chwile przed przełomem

Na wykonywanych przez zainstalowany na pokładzie Rosetty instrument OSIRIS zarejestrowano trwające 30 minut „dosiadanie” komety przez lądownik. Pierwszy obraz wykonany o godz. 15.14 zarejestrował lądownik Philae na wysokości około 15-17 km nad powierzchnią skały.

Kolejne, wykonane o godz. 15.19 i 15.23 zarejestrowały ostatnie chwile przed tzw. punktem styku, czyli chwilą, w której lądownik zetknął się z kometą po raz pierwszy. Dowodem, że to nastąpiło jest fotografia wykonana o godz. 15.43. Na obszarze sfotografowanym o 15.18 niczego nie widać, podczas gdy na zdjęciu wykonanym po 25 minutach, można dostrzec trzy zagłębienia, odpowiadające rozstawowi nóżek lądownika Philae.

Gdyby lądownik nie odbił się w tym miejscu, a stabilnie się zakotwiczył, nie byłoby problemu. Niestety trafił do miejsca, gdzie światło dociera przez bardzo krótką chwilę, niewystarczającą do pełnego naładowania się akumulatorów.

 

W cieniu pagórka

Zdjęcie wykonane 17 minut przed godz. 16 pokazują, że jasny punkcik – najprawdopodobniej będący lądownikiem – niefortunnie trafił pod niewielką górkę na powierzchni komety, która rzuca na niego smolisty cień. Z jego powodu lądownik szybko wykorzystał baterie i musiał zostać uśpiony. Udało się jednak pozyskać szereg cennych informacji, jakie przesłał przed przymusową „drzemką”.

 

Czekając na potwierdzenie

Teoretycznie nieznane jest położenie Philae, jednak naukowcy są pewni, że jasny obiekt na zdjęciu to właśnie on. Świadczą o tym pozyskane z instrumentów pokładowych Rosetty dane, w tym zdjęcia wykonane przez OSIRIS zestawione z pomiarami wykonanymi przez CONSERT.

Przypuszczenia najprawdopodobniej potwierdzą się po przeanalizowaniu informacji przesłanych przez samego Philae, a dokładnie przez zainstalowane na jego pokładzie instrumenty, ROLIS i kamery CIVA.

 

 

Polecane:

Chiny i Tajwan - Tajfun Muifa w sobotę dotrze do wybrzeża Chin, wiatr będzie wiał z prędkością do 18...
Australia - Rekordowe upały na kontynencie, w miejscowości Perth odnotowano +48.2 st.C w cieniu i je...
Chiny - Statek Shenzhou 10 z trójką taikonautów na pokładzie poleciał na orbitę
Niemcy - Tragiczny wypadek, auto leciało 15 metrów w górze i wbiło się w dom
Nowa roślina po zaszczepieniu, posiada pełen materiał genetyczny obu roślin
Sydney, Australia - Ogromna burza pozbawiła prądu 200 tysięcy osób, spadła miesięczna norma opadów, ...
Suazi - Co najmniej 65 ofiar wypadku drogowego, wieziono młode dziewice do króla na coroczne święto
Genetycznie zmodyfikują samce komarów Aedes aegypti, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa z...
Dziś w nocy cofamy o godzinę zegarki