Po silnym wstrząsie, który był odczuwalny m.in. w Oświęcimiu, Jaworznie i Sosnowcu wstrzymano wydobycie w kopalni Janina w małopolskim Libiążu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Do kopalni zadzwoniło już ponad 70 osób z informacjami o odczuwalnym wstrząsie. Nie ma doniesień o poważniejszych szkodach.

Wstrząs sejsmiczny - Libiąż

Do wstrząsu doszło wczoraj późnym wieczorem na głębokości 500 metrów. Był wyraźnie odczuwalny między innymi w Libiążu, Bieruniu, Trzebini, Przeciszowie, Sosnowcu, Żarkach czy Chrzanowie. Wcześniej do podobnego wstrząsu doszło 30 września. Najmocniej ucierpiały wtedy Żarki. Kopalnia odebrała wówczas ponad 200 zgłoszeń o szkodach. Tamten wstrząs miał siłę porównywalną do 3.7 stopnia w skali Richtera. Popękały ściany, zniszczone zostały kominy. Jak jest dzisiaj?

Mieszkańcy twierdzą też, że wstrząsy odczuwają niemal codziennie, ale ten nocny był wyjątkowo silny.

Trzasnęło i zaczęło się wszystko ruszać, jakby zaczął się kołysać dom. Szklanki pospadały i obrazki z półek– to opowieść kolejnego mieszkańca Żarek.

 

Źródło: rmf24, EMSC

Polecane: