Siarczysty mróz nie przestaje gnębić mieszkańców wschodniej Europy. W Moskwie utrzymuje się temperatura -20 st., a na Litwie zaraz po weekendzie ma być nawet -28 st. C. Mróz i obfity śnieg dają się we znaki również na Bałkanach – w Bułgarii z ich powodu ogłoszono stan wyjątkowy.

Fala mrozów, która w tym tygodniu spowodowała śmierć z zimna co najmniej 194 osób w Rosji i innych państwach Europy Wschodniej, ma się utrzymać do poniedziałku.

 

Od 14 grudnia temperatura spadła do -20 st. C poniżej zera w Moskwie, a w niektórych rejonach Syberii poniżej -50 st. C. W tym czasie chłody zabiły w Rosji 56 osób, 371 hospitalizowano. Niska temperatura ma się tam utrzymać do poniedziałku z racji utrzymującego się antycyklonu.

Ukraina: pół tysiąca wychłodzonych w szpitalach

Z kolei ministerstwo zdrowia w Kijowie poinformowało w piątek, że na Ukrainie od początku grudnia zmarły z wychłodzenia 83 osoby. Jeszcze we wtorek władze mówiły o 37 śmiertelnych ofiarach mrozów.

Zgodnie z najnowszymi danymi resortu zdrowia, aż 57 osób zmarło wprost na ulicach, 15 w szpitalach, a 11 we własnych mieszkaniach. Do piątku do szpitali z objawami wychłodzenia organizmu przyjęto aż 526 pacjentów. Minusowe temperatury utrzymują się na Ukrainie od około dwóch tygodni.

 

Litwę czeka prawie 30-stopniowy mróz

Mroźna pogoda utrzymuje się też w republikach nadbałtyckich. Na Łotwie, gdzie w piątek rano termometry pokazywały -14 stopni st. C, drogi były oblodzone i bardzo śliskie. By zapobiec wypadkom drogowym lub przynajmniej je ograniczyć, władze Rygi zwolniły użytkowników z konieczności uiszczenia opłat za transport miejski.

Rekordowo niskiej temperatury -28 st. C – oczekuje się w poniedziałek na Litwie, gdzie w ostatnich tygodniach z powodu wychłodzenia organizmu zmarło co najmniej sześć osób. 

W innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które w ostatnich dniach doświadczyły ataków śniegu i mrozu, temperatura stopniowo się podnosi.

Bałkany: mróz odciął prąd, śnieg zablokował drogi

Trudne warunki pogodowe nadal panują na Bałkanach. W północno-wschodniej Bułgarii władze wprowadziły stan wyjątkowy z powodu dużych opadów śniegu i siarczystego mrozu. Na północy kraju bez prądu było około 30 wsi. W niektórych nie było również wody. Zamkniętych było prawie 500 szkół. Większość dróg jest nieprzejezdnych. W ciągu kolejnych dni temperatury mają tam spaść  nawet do -17 st. C.

W Rumunii śnieg spowodował zakłócenia ruchu na drogach, a prawie 200 miejscowości było pozbawionych energii elektrycznej.

Z kolei w Stambule z powodu wielu wypadków i stłuczek przez kilka godzin nieprzejezdne były dwa główne mosty łączące azjatycką i europejską część miasta. Mieszkańcy zrezygnowali z samochodów na rzecz komunikacji miejskiej, ale ta nie poradziła sobie z naporem pasażerów. W najbliższych dniach spodziewane są tam kolejne opady śniegu i deszczu ze śniegiem.

Źródło: PAP, Reuters TV, tm

Polecane: