W środę, 20 lipca przez Łódź przeszła burza jakiej dawno nie było. Opadom deszczu i gradu towarzyszył porywisty wiatr oraz silne grzmoty.

W Łodzi straż pożarna musiała wyjeżdżać kilkakrotnie wypompowywać wodę z zalanych piwnic. Na ul. Narutowicza drzewa leżące na torowisku zablokowały przejazd tramwajom. Całkowicie nieprzejezdna jest ul. Tatrzańska.

W wyniku nawałnicy wiatr wyrwał też cztery drzewa przy stadionie Widzewa. Kilka ulic jest podmytych, tworzą się olbrzymie korki.

Na rogu ul. Wileńskiej i ul. Wygodnej samochody stoją w wodzie. Na zaparkowane samochody przy ul. Słowackiego spadło kilka drzew. Ulica Piotrkowska zamieniła się w jeden strumień płynącej wody.

Przy ul. Strzelców Kaniowskich wyrwane drzewo spadło na osiem aut. Na kierującego samochodem marki Toyota, na al. Politechniki spadł wielki konar drzewa, mocno uszkadzając auto. Kierowcy na szczęście nic groźnego się nie stało. Ruch w tym miejscu został wstrzymany.

Na Dąbrowie wiatr powyrywał drzewa z korzeniami. W związku z tym po godz. 16 na ulicy Dąbrowskiegozostał wstrzymany ruch tramwajów w stronę centrum.

W skutek zerwanej linii energetycznej w szpitalu im. Korczaka zabrakło prądu. Awarię już usunięto. Bez prądu został również szpital im. Kopernika.

Przejazd kolejowy przy ul. Wróblewskiego jest całkowicie zalany, blokując dalszy ruch pociągowi towarowemu.

Zablokowana jest również ul. Rzgowska od Placu Niepodległości w kierunku centrum. Woda blokuje przejazd tramwajom oraz samochodom osobowym. Z kolei na ul. Aleksandrowskiej ruch utrudniają leżące pokrywy ze studzienek kanalizacyjnych.

Jak informują internauci, skrzyżowanie Wojska Polskiego i Głowackiego nieprzejezdne. Samochody przejeżdżają przez park.

Film zrobiony przez naszego użytkownika BettyMegami

Źródło: lodz.naszemiasto.pl

Polecane: