Najpierw wywrócił kosze na śmieci, wyjadł z nich resztki, a następnie najedzony zażywał kąpieli w basenie na jednaj z posesji w Los Angeles. Szukającego ochłody, w gorącej Kalifornii niedźwiedzia nagrali przestraszeni mieszkańcy, którzy o nietypowym gościu zawiadomili również służby.

Stan Kalifornia w Stanach Zjednoczonych od jakiegoś czasu zmaga się z falą upałów. Cienia poszukują wszyscy, również zwierzęta. Jedno z nich zostało przyłapane podczas zażywania ochładzającej kąpieli w jednym z przydomowych basenów w Los Angeles.

– Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, że niedźwiedź pływa w naszym basenie – relacjonował chłopczyk, który przyłapał niecodziennego gościa.

„Relaksował się w basenie”

Przerażeni mieszkańcy o obecności dzikiego zwierzęcia zawiadomili służby. Niedźwiedź najpierw powywracało okoliczne kosze na śmieci, z których wyjadło resztki jedzenia, a następnie postanowiło wypocząć.

– To był niesamowity widok. Przestraszyliśmy się, a on relaksował się w basenie – przyznał, już z uśmiechem, właściciel posesji, którą niedźwiedź upatrzył sobie na odpoczynek. – Był taki wielki, jak mój tata – dodał jego syn, opisując około 150 kilogramowego zwierza.

Wezwane na miejsce służby weterynaryjne podały kalifornijskiemu drapieżnikowi środek nasenny i tym razem wizyta, poza lękiem, nie sprawiła mieszkańcom większych kłopotów.

 

„Odchodzi, gdy nie widzi przeciwnika”

Co robić, kiedy przytrafi nam się takie spotkanie? Według specjalistów, najlepiej jest się wycofać. – Jeżeli widzimy niedźwiedzia z odległości co najmniej kilkudziesięciu metrów, to wycofujemy się. Nie uciekamy. Ucieczka może spowodować odruch pogoni – tłumaczył Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Zaznaczył również, że jeśli nie ma na to szansy i znaleźliśmy się z drapieżnikiem oko w oko, to pod żadnym pozorem nie należy podejmować z nim walki, ponieważ i tak nie mamy szans w niej zwyciężyć. W takiej sytuacji najlepiej upaść na twarz w taki sposób, aby rękami móc osłaniać twarz. – Czyli zabezpieczyć najbardziej istotne dla naszego życia części ciała – wyjaśnił. Często zdarza się, że zwierzę „odchodzi, gdy widzi, że nie ma w człowieku przeciwnika”.