O włos od tragedii w amerykańskim Kentucky. Rodzina z piątką dzieci spędzała piątkowy wieczór w salonie swojego domu, gdy nagle w budynek wjechał samochód. Jak się okazało, za kierownicą siedziała 10-letnia dziewczynka. Policji przyznała, że „chciała zabić ludzi„. Na szczęście nikt nie został ranny.

Do zdarzenia doszło w Louisville w Kentucky w USA. Siedmioosobowa rodzina spędzała piątkowy wieczór w salonie, kiedy nagle rozległ się potężny huk.

Huk był taki, jakby wybuchła bomba. Byliśmy w szoku – powiedział ojciec rodziny Joshua Pate w rozmowie z lokalną telewizją WDRB.

To jednak nie wybuch bomby doszczętnie zniszczył pokój, ale samochód, za kierownicą którego siedziała 10-letnia dziewczynka.

Cudem nikt nie został ranny.

Joshua Pate zrelacjonował później dziennikarzom rozmowę 10-latki z wezwaną na miejsce policją.

Policjant nie wierzył swoim uszom. Powiedział: „Przepraszam, powtórzysz?”, a ona odpowiedziała: „Chciałam zabić ludzi„. Policjant jeszcze raz spytał: „Co mówisz?”, a dziewczynka powtórzyła: „Chciałam zabić ludzi” – relacjonował Pate.

Babcia 10-latki broni wnuczki. Twierdzi, że dziewczynka jest autystyczna. Miała zainspirować się telewizyjną kreskówką, w której główny bohater kradnie kluczyki do auta. Próbowała tego już wcześniej, ale rodzina zorientowała się, co knuje, i chowała je przed dzieckiem. Aż do feralnego piątku.

Joshua Pate twierdzi, że nie ma żalu do dziewczynki, ale do jej opiekunów za to, że jej nie upilnowali. Chce ich pozwać i domagać się odszkodowania. Przez najbliższy miesiąc jego rodzina będzie musiała mieszkać w ośrodku Czerwonego Krzyża, bo dom trzeba wyremontować.

 

Źródło: rmf24, PAP, https://www.thesun.co.uk/news/5015142/girl-10-crashes-truck-house-on-purpose-louisville-kentucky/

Polecane: