Od dawna wiadomo, że nasza ślina ma niezwykłą moc oczyszczającą rany i przyspieszającą gojenie. Teraz naukowcy zrozumieli mechanizm, który kryje się za niezwykłymi, leczniczymi właściwościami śliny.

 

Szwecja_slina

 

Od dawna wiadomo, że nasza ślina ma niezwykłą moc oczyszczającą rany i przyspieszającą gojenie. Nie bez powodu jednym z pierwszych odruchów, kiedy skaleczymy się w palec, jest włożenie go do ust. Zresztą, zwierzęta postępują podobnie – większość ssaków starannie wylizuje swoje rany.
Naukowcy dowiedli już, że rany, które miały kontakt ze śliną, faktycznie goją się szybciej. Teraz zrozumieli mechanizm, który kryje się za niezwykłymi, leczniczymi właściwościami śliny – pisze Rachel E. Gross w magazynie „Slate”.

Szwedzcy badacze pod kierownictwem prof. Ole Sorensena z uniwersytetu w Lund odkryli, że białe krwinki w ślinie mogą tworzyć stuktury białkowe w kształcie sieci, w których zamykają chorobotwórcze bakterie. Podobne sieci białe krwinki tworzą też w innych miejscach ciała, ale właśnie w ślinie są one wyjątkowo silne i skutecznie nieutralizują bakterie. Badacze dowiedli tego, obserwując fragmenty ludzkiej skóry pod mikroskopem.
Prof. Sorensen, chcąc zrozumieć, dlaczego rany w jamie ustnej goją się wyjątkowo szybko, uznał, że trzeba po prostu „splunąć” na uszkodzone fragmenty skóry w probówkach. Ale nie zwykłą śliną – uczeni zebrali próbki śliny z własnych ust po wstaniu z łóżka, kiedy ślina po całonocnym odpoczynku jest szczególnie gęsta i pełna tych miniaturowych sieci.

Uczony zaaplikował tę ślinę na uszkodzone próbki skóry, a następnie dokładnie obejrzał pod mikroskopem, co dzieje się z ranami. Okazało się, że klucz do gojących i dezynfekujących właściwości śliny tkwi w składzie znajdującego się w niej śluzu. To niewielkie niteczki połączonych ze sobą białych krwinek, wody, soli, martwych komórek i białek. Kiedy naukowcy wyizolowali ten śluz ze śliny i doprowadzili do jego kontaktu z białymi ciałkami krwi, te natychmiast uwolniły swoje lecznicze „sieci”, zamykając w nich i unieszkodliwiając wszystkie znajdujące się w pobliżu rany drobnoustroje. Dodatkowo sieci te były wyposażone we wzmocnioną konstrukcję białkową – „kamizelki kuloodporne”, jak obrazowo określa to prof. Sorensen – która chroni je przed niszczącymi enzymami wydzielanymi przez bakterie.

Kiedy więc następnym razem się skaleczymy, nie zastanawiajmy się długo, tylko szybko poliżmy ranę, pozwalając zadziałać jej ochronnym składnikom.

 

 

Źródło: newsweek.pl
Tagi: Slina, ludzka, białka, siateczkowate, aglomeracja, bakteriobójczość, bakteriostatyczność, Szwedzcy naukowcy, Lund

Polecane:

Wirus odry powraca - 6500 przypadków w 33 krajach Europy w 9 dni
Praga, Czechy - Promieniowanie radioaktywne pochodziło od małego metalowego walca 2cm / 2mm, 8 cm po...
Amerykańscy archeolodzy odkryli fresk, który rzuca nowe światło na słynny kalendarz Majów
Księżyc - Duże ilości wody z wiatru słonecznego poprzez reakcję zjonizowanych atomów wodoru z tlenem
Saturn - Pierwszy przypadek zaobserwowanej w Układzie Słonecznym burzy, która sama doprowadziła do s...
Ogon komety ISON ma już 92 tys. km, wielkość jądra szacowana jest na 4.8-6.4 km [Video]
Sensacyjne odkrycie naukowców, większość osób, które miały groźne krwotoczne udary mózgu, cierpiało ...
Sonda New Horizons przysłała zdjęcie kolejnego pasma górskiego na Plutonie
Naukowcom udało się w prosty sposób zdalnie sterować ogromnymi chrząszczami