Dziesięć osób jest rannych po niedzielnym ataku z użyciem broni palnej w dzielnicy Moss Side w Manchesterze – podała brytyjska policja. Śledczy traktują zdarzenie jako usiłowanie morderstwa, trwa poszukiwanie sprawcy.

Okoliczności zdarzenia, do którego doszło w niedzielę nad ranem, nie zostały jeszcze ustalone. Wiadomo, że strzały padły w kierunku ludzi bawiących się na ulicznej imprezie po pierwszym dniu corocznego Karnawału Karaibskiego w Alexandra Park.

Funkcjonariusze zostali wezwani około godziny 2.30 nad ranem (3.30 w Polsce). Gdy przybyli, w tłumie panowała panika. – Poszkodowanych z niewielkimi i poważnymi obrażeniami przewieziono do szpitala – oświadczyła policja w Manchesterze. Według służb życie żadnego z rannych nie jest zagrożone.

Wasim Chaudhry z policji w Manchesterze dodał, że ranni są w wieku od 12 do ponad 50 lat, a większość odniosła obrażenia nóg.

Usiłowanie morderstwa

Według policji użytą w ataku bronią była strzelba, nie zostało jednak jeszcze ustalone, dlaczego strzelano ani ile strzałów padło. – Ci ludzie [sprawcy – przyp. red.] muszą zostać złapani. Wzywam mieszkańców do współdziałania z policją. Najważniejsze, byśmy złapali tych ludzi i odzyskali użytą broń – oświadczył Chaudhry.

Na razie nikt nie został zatrzymany. Brytyjscy śledczy traktują zdarzenie jako usiłowanie morderstwa.