Sto czterdzieści pięć grindwali zginęło wskutek masowego wypłynięcia na plażę na Wyspie Stewarta. W sobotę wieczorem walenie zostały odkryte w Mason Bay przez spacerowicza. Władze podkreślają, że połowa zwierząt już nie żyła, a resztę trzeba było uśpić. Grindwale osiadły na plaży w dwóch grupach, oddalonych od siebie o mniej więcej 2 km.

Niestety, szanse na ponowne zwodowanie reszty waleni były skrajnie niskie. Odległa lokalizacja, brak personelu, który znajdowałby się w pobliżu, a także pogarszający się stan zwierząt oznaczały, że najbardziej humanitarną rzeczą, jaką można było zrobić, było uśpienie. Takie decyzje zawsze łamią nam serce – podkreśla Ren Leppens z regionalnego Wydziału Ochrony Przyrody (DOC).

W oświadczeniu DOC podano, że stranding nie należy w Nowej Zelandii do rzadkości. Rocznie odnotowuje się ok. 85 takich przypadków. W większości są to jednak pojedyncze zwierzęta, a nie całe stada.

To nie jedyny przypadek strandingu, do jakiego doszło w Nowej Zelandii w czasie weekendu. Na północnym skraju Wyspy Północnej „wylądowało” 12 ferez małych. Cztery z nich zginęły. Specjaliści nie tracą jednak nadziei, że resztę uda się uratować. Akcją kieruje miejscowa organizacja Project Jonah, która prosi wolontariuszy o pomoc. Zwodowanie jest planowane na wtorek.


Na innej plaży Wyspy Północnej zdechł w sobotę rano 1 grindwal.

 

Wkrótce na Słońcu na wprost Ziemi pojawi się duża dziura koronalna, zbliża się multi-oddziaływanie magnetyczne

 

Źródło: BBC, KopalniaWiedzy, , https://www.nytimes.com/2018/11/26/world/asia/pilot-whale-beaching-new-zealand.html?smid=tw-nytimes&smtyp=cur