Jak powiedział Albert Einstein ” Jeśli pszczoły wyginą ludzie podzielą ich lost w ciągu czterech lat”. Nie da się ukryć, że na naszych oczach dochodzi do niepokojącego wymierania tych owadów.

Pszczoły są bardzo ważnym elementem ekosystemu. To one zapylają conajmniej jedną trzecią żywności, którą spożywamy. Naturalny cykl wegetacyjny dookoła świata jest zmieniony poprzez ocieplenie, powodzie, tsunami, trzęsienia ziemi czy też ostatnio ciężkie burze śnieżne. Rezultatem jest powstanie pewnej dysharmonii w przyrodzie co wpływa znacząco na katastrofalne zmniejszenie populacji ptaków i pszczół.

 

Stworzenia te zdychają z braku pożywienia, nienormalnego ciepła a być może po prostu migrują do innych krajów z odpowiednią pogodą i warunkami do zdobywania pożywienia i zapasu wody. Bez małych ptaków i pszczół nie będzie prawidłowego zapylania upraw tego wymagających. Wiatr wykonuje część tej pracy ale prawie zawsze z mniejszą skutecznością niż precyzyjne owady.

 

Już w zeszłym roku uprawy szklarniowe w Polsce miały wiele problemów z zakupem trzmieli a dzikie osobniki stały się bardzo rzadkie co tłumaczono opryskami antykomarowymi na terenach popowodziowych.  Zapewne obecne koszty żywności są pośrednio powodowane przez klęskę nieurodzaju i wkrótce ludzkość również stanie przed problemem głodu gdyż zmniejszy się produkcja owoców, warzyw i ryżu.
Dlatego właśnie naukowcy starają się powstrzymać masową śmierć podstawowych światowych „zapylaczy”. Aktualny poziom wiedzy sugeruje, że pszczoły padają z powodu pasożytów, wirusów, pestycydów i zredukowanej różnorodności uprawianych roślin do czego przyczyniła się opętańcza idea planowania płodów w Unii Europejskiej prowadząca w istocie do upraw kukurydzy i rzepaku jako najlepiej płatnych ze względu na dopłaty rolnicze.

Straty w populacji są alarmujące a 52 ze 112 najpopularniejszych płodów rolnych zalezy od zapylania. Ekonomiści ustalili w 2009 roku, że zapylanie przez insekty jest warte około 212 miliardów $ rocznie. Ludzka, wzrastająca populacja i zmniejszająca się populacja pszczół to niewątpliwie droga ku kryzysowi żywnościowemu i windowaniu cen żywności co obserwujemy na codzień w sklepach.

 

Polecane: