Burza i deszcz zaskoczyły we wtorek mieszkańców i pielgrzymów w Mekce. Nietypowe przy 45-stopniowym upale opady to wynik ruchów powietrza związanych z bryzą morską. Deszcz nie przyniósł jednak przyjemnego orzeźwienia – krople osiągające temperaturę nawet 41 st. C bardziej przypominały gorący prysznic.

 

Pielgrzymów, którzy przybyli do Mekki w Arabii Saudyjskiej, musiała zadziwić zmiana pogody, jaka dokonała się we wtorek po południu. W suchym, pylistym, gorącym powietrzu (termometry wskazywały 45 st. C) spadł deszcz i wystąpiła burza. W tym czasie temperatura nadal pozostawała wysoka (43 st. C), a wilgotność względna wyniosła 18 proc.

Bryza zniosła wilgotne powietrze

Co w tym dziwnego? Kiedy temperatura sięga co najmniej 38 st. C, deszcz pojawia się bardzo rzadko, gdyż takim wartościom towarzyszy zwykle wysokie ciśnienie, które nie sprzyja opadom.

 

Przyczyną wtorkowych opadów w świętym mieście muzułmanów była morska bryza, która uformowała się wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego i przesunęła się ok. 70 km w głąb lądu, przez co po południu dotarła w rejon Mekki.

Wilgotne powietrze płynące na wschód od Morza Czerwonego po zetknięciu z bryzą zostało wypchnięte do góry, a to doprowadziło do powstania deszczu i burzy.

Największy upał, podczas którego padało

Według badacza rekordów pogodowych Maximiliana Herrery temperatura odnotowana podczas wtorkowego deszczu w Mekce to najwyższa znana wartość na świecie, podczas której wystąpiły opady. Dotychczasowym rekordem były 43 st. C podczas deszczu w Marrakeszu 10 lipca 2010 r. Burza, która wtedy wystąpiła, przyniosła deszcz przy niezwykle niskim poziomie wilgotności (14 proc.) i spowodowała spadek temperatury do niecałych 33 st. C.

Krople deszczu spadające podczas burz są zwykle zimne i dużych rozmiarów. Powstają w atmosferze na wysokości kilku tysięcy metrów, gdzie temperatury są niskie. Niektóre z nich formują się nawet jako śnieg lub cząsteczki lodu, topniejąc po drodze w dół. Dodatkowo chłodzą się podczas spadania.

Krople ogrzewają się, spadając

Jednak zdaniem Jeffa Mastersa, autora bloga na portalu wunderground.com, deszcz, który spadł 4 czerwca w Mekce, bardziej przypominał gorący prysznic. Duże burzowe krople spadły wtedy z prędkością ok. 10 m/s.

 

Masters przytacza pomiary ze stacji meteorologicznej (Al-Midinah) z rejonu Mekki, które wykazały, że około godz. 15.00 lokalnego czasu temperatura atmosfery na wysokości 1000 m wynosiła ok. 36 st. C. Oznacza to, że krople deszczu przez ok. 100 sekund ogrzewały się gorącym powietrzu, zanim spadły na ziemię.

Mogły mieć nawet 41 stopni

Zdaniem Mastersa przy warunkach panujących podczas wtorkowych opadów w Mekce, kiedy temperatura powietrza sięgała 43 st. C, w chwili dotarcia do ziemi krople mogły być “podgrzane” nawet do 41 st. C.

Masters jest zdania, że jeśli klimat będzie się ocieplał, tak jak zapowiadają naukowcy, przypadki opadów w temperaturze powyżej 38 st. C mogą zdarzać się częściej – jeśli tylko lokalnie zajdzie proces, w wyniku którego ciepłe wilgotne powietrze zostanie uniesione tak, by doszło do kondensacji.

 

Źródło: wunderground.com, tvnmeteo.pl

Polecane: