Jeden z najgroźniejszych wulkanów świata znów daje o sobie znać. Tym razem wulkan Popocatepetl w Meksyku wybuchł 2 lipca wczesnym rankiem. Był to zjawiskowy a zarazem dramatyczny spektakl popiołu, pary wodnej i gazu.

Wybuch był niezwykle efektowny. Popiół który uniósł się na wysokość 2 kilometrów, przemieszcza się w kierunku północnego-wschodu.

W Meksyku jest ponad 3000 wulkanów, ale tylko 14 z nich jest nadal aktywnych. Wulkan Popo – tak w skrócie mówią na niego mieszkańcy, przebudził się w połowie lat dziewięćdziesiątych. W zeszłym roku jego aktywność zwiększyła się. Od tego czasu  mieszkańcy są w ciągłym pogotowiu.

Skutki chmury popiołów i gazów

Erupcja tak dużej ilości popiołu stwarza zagrożenie dla pobliskiej ludności. Biuro Ochrony Ludności wydało ostrzeżenie oraz porady, w jaki sposób należy chronić się przed popiołem.

Najbardziej niebezpieczny dla zdrowia jest pył. Składa się z leciutkich, drobnych cząsteczek popiołu, skał i szkła, które długo po wybuchu unoszą się w powietrzu.

Równie niebezpieczne są gazy, wydostające się z krateru podczas erupcji. W bezpośredniej bliskości wulkanu, wdychanie gazów może spowodować groźne poparzenie dróg oddechowych a nawet uduszenie.

Wulkan Popo

Wulkan “Popo” znajduje się około 70 kilometrów na południowy wschód od Meksyku. Obszary te są zamieszkiwane przez 20 milionów ludzi. Popocatépetl oznacza “dymiącą górę”, nazwa pochodzi z języka Azteków i nawiązuje do gęstego dymu wydobywającego się z krateru.

Wulkan znajduje się na wysokości 4300 m n.p.m. Ze względu na wydzielane ciepło, nie powstały tam lodowce.

 

Źródło: Reuters, tvn24

Polecane: